Dla Rodziców i dziecka

JAK PRZETRWAĆ W DOMU Z PRZEDSZKOLAKIEM? – REGULACJA EMOCJI ODDECHEM…


Myślę, że każdy rodzic zna sytuację, gdy zachowanie dziecka ulega rozregulowaniu. Kiedy emocje (te przyjemne lub nieprzyjemne), zmęczenie, przeciążenie bodźcami lub stres powodują, że zachowanie dziecka wymyka się spod kontroli. 

Pewnie większość z nas próbowała leczącego wpływu słów „uspokój się wreszcie” oraz kojącego wpływu „możesz wrrreeeszcie się uspokoić”!!! 🙂

Każdy doświadczył pewnie, że to nie działa, chyba, że powiemy to odpowiednio głośno i złowrogo – wtedy wygląda na to, że to działa, choć zamiast spokoju wywołuje u dziecka przestrach i odruchowe znieruchomienie mimo, że przyczyna zbytniego pobudzenia nie ustała (to, że dziecko się nie rusza, nie oznacza wcale, że jest spokojne). 

Kiedy w środku człowieka (małego i dużego) rozpęta się burza, techniki odwołujące się do argumentów logicznych (tłumaczenie) oraz refleksji (o co ci chodzi…?) nie działają. Odwołują się one do ewolucyjnie starszych partii mózgu, które w czasie gdy układ nerwowy jest przeciążony, nie działają sprawnie.

Narzędziem umożliwiającym regulację pobudzenia w górę i w dół, które jest zawsze dostępne, jest ODDECH. Koncentracja uwagi na oddechu,  zabawy związane z wydłużeniem fazy wydechu, a także wymagające synchronizacji wydawanych dźwięków z oddychaniem powodują uspokojenie stanu autonomicznego organizmu m.in. poprzez hamujący wpływ na pracę serca i obniżenie tętna. 

Zabawy związane z przyśpieszeniem i spłyceniem oddechu (szybki  dynamiczny wdech i wydech) mają skutek odwrotny. Powodują pobudzenie organizmu, przypływ energii, ale prowadzone w nieodpowiedni sposób mogą wzbudzić reakcje fizjologiczne związane z odczuwaniem np. strachu. Tego w dzisiejszej, napiętej sytuacji chyba nam nie potrzeba. 

Jak wykorzystać regulujący wpływ oddechu na co dzień?

💨 Zabawy w udawanie: wyobraź sobie, że masz urodziny, nabierz dużo powietrza i zdmuchnij świeczkę, dmuchaj jak najdłużej potrafisz; wyobraź sobie, że trzymasz w dłoni pachnący kwiat, powąchaj go wciągając powietrze głęboko do płuc, a teraz wypuść powietrze tak jakbyś chciał/ła zdmuchnąć wszystkie płatki; potrzyj jedną dłoń o drugą tak, by stały się gorące, a teraz postaraj się schłodzić dłonie dmuchając na nie jak najsilniej itp.

💨 Zabawy z rekwizytami: utrzymywanie w powietrzu piórka poprzez dmuchanie; toczenie lekkiej piłeczki do celu dmuchając na nią; zabawy wiatraczkiem; bańki mydlane; robienie baniek w wodzie za pomocą słomki (bulgotanie) itp. 

💨 Śpiewanie: jest to czynność wymagająca powolnego oddechu zsynchronizowanego z ruchami mięśni głowy i twarzy. Powoduje uspokojenie stanu fizjologicznego i pobudzenie szlaków neuronalnych wchodzących w skład tzw. układu zaangażowania społecznego. Kto nie wierzy w regulującą moc śpiewu niech spróbuje zrobić śpiewającą awanturę. Zaręczam, że żadne ze słów nie zabrzmi wystarczająco ostro, by kogoś sprowokować  🙂

💨 Głośne czytanie lub recytacja – czytanie podobnie jak śpiew jest czynnością wykonywaną na wydechu. Prawdopodobnie dlatego czytanie dziecku wpływa kojąco na rodziców 🙂 Możemy zachęcić dziecko do głośnej recytacji ulubionych rymowanek lub, jeśli potrafi, głośnego czytania ulubionej książki. 

💨 Modelowanie – nic nie działa na dziecko tak motywująco jak jego własna ciekawość tego, co robią dorośli. Warto to wykorzystać. Usiądź wygodnie, wyprostuj plecy, zamknij oczy i weź głęboki wdech tak, by twój brzuch napełnił się jak balonik. Zrób krótką przerwę, a następnie wypuść powietrze ustami wydłużając wydech (można też zrobić wydech nosem, jest to bardziej dyskretne, ale nie o to nam chodzi, w tym przypadku ma być widowiskowo 😉). Wydech ustami ma tą zaletę, że powoduje rozluźnienie, często napiętych mięśni twarzy (szczególnie polecany dla tych, którzy w nerwach zaciskają zęby). Powtórz tą strategię kilka razy, wracaj do niej zawsze gdy czujesz narastające napięcie i czekaj tylko na pierwsze „co robisz…?”. Przynęta połknięta, teraz możecie spróbować razem. 

Strategie oddechowe nie powinny być traktowane jak strategie, których uczymy się wtedy gdy jest „gorąco”. Warto je ćwiczyć codziennie i obserwować jak wpływają na nasze samopoczucie. Stosowane regularnie pomagają obniżyć poziom codziennego stresu i lepiej radzić sobie gdy emocje biorą górę. 

Zachęcam do praktykowania…
Aleksandra Świdzikowska 
Żródło: https://iweztusiedogadaj.blogspot.com/
Udostępnia: Jolanta Szewczyk

Koronawirus a dzieci. Porozmawiajmy o strachu

Autor: dr Magdalena Śniegulska – psycholog dziecięcy w Szkole Edukacji Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności i Uniwersytetu Warszawskiego oraz Uniwersytetu SWPS. Zajmuje się psychologią rozwojową dzieci i młodzieży, zaburzeniem zachowania i interwencją kryzysową | 2020.03.12
Kategoria: Złość, smutek, strach

Strach, zupełnie zrozumiały w obecnej sytuacji, wymaga zaopiekowania przez nas, dorosłych. Ostatnie spotkania z moimi klientami pokazały, jak bardzo w tym trudnym dla wszystkich okresie potrzebują wsparcia dorosłego.
Dzieci potrzebują wyjaśnienia niepokojących wiadomości, których wciąż słuchają.
Różnimy się między sobą, różnią się też nasze dzieci. Są takie (i mam nadzieję, że jest ich większość), które w obecnej sytuacji czują pewne podekscytowanie, ciekawość, a nawet radość (no, w końcu nie trzeba chodzić do szkoły i tyle nowych ciekawych rzeczy dzieje się wokół). Są jednak i takie, które z dużym niepokojem i lękiem stale sprawdzają portale informacyjne, dopytują dorosłych, poszukują informacji o zagrożeniu. Jeszcze inne mówią: „Dość!”. Już nie mogą oglądać, słuchać, czytać i rozmawiać na temat zagrożenia koronawirusem. Wszystkie, nawet te szczęśliwe, z różnym natężeniem i częstotliwością odczuwają nieprzyjemne uczucia. Boją się…
Ten strach, zupełnie zrozumiały w obecnej sytuacji, wymaga zaopiekowania przez nas dorosłych. Być może kilka ogólnych wskazówek komuś pomoże, coś ułatwi lub kogoś upewni w postępowaniu.
  Obserwujmy– siebie i nasze dzieci. Nie tylko pod kątem infekcji, ale i tego jak emocjonalnie radzimy sobie z otaczającą rzeczywistością. Jakie jest nasze dziecko? Jak reaguje na tę sytuację, jak reaguje na nas? Czy dopytuje? Czy unika rozmów? Czy sądzi, że musi nas chronić i robi dobrą minę do złej gry? Czy może (przynajmniej na razie) wygląda na to, że sytuacja go nie przeciąża? A jak my się zachowujemy? Czy epidemia, zagrożenie są stale obecne w naszych rozmowach? Czy nieustannie sprawdzamy wiadomości? Czy może unikamy tematu i nie chcemy o tym rozmawiać? Jak nasza postawa działa na syna czy córkę?
Bądźmy gotowi do rozmowy– przygotujmy sobie zestaw 3-4 rzetelnych faktów, którymi możemy się z dzieckiem podzielić. Czasem trzeba będzie powtórzyć je wielokrotnie – dzieci lubią upewniać się, że nie „ściemniamy” i wiemy, co mówimy. Bądźmy gotowi na konfrontację z fakenewsami („Tato, a Marcin powiedział…”). Nie warto jednak przekazywać dzieciom niesprawdzonych treści, niezliczonych supertajnych informacji czy dramatycznych nowin (np. „Jest kolejna ofiara!”). Bądźmy w tych rozmowach spokojni, opanowani i rzeczowi. Jeśli sami jesteśmy kłębkiem nerwów i mimo szczerych chęci nie udaje się nam zachować spokoju, zastanówmy się, kto z naszego otoczenia mógłby taką rozmowę przeprowadzić? Może wujek ratownik, pielęgniarz, ciocia lekarka czy nauczycielka biologii? Ustalmy z nimi wcześniej, czego potrzebujemy i jak chcielibyśmy, aby taka rozmowa wyglądała. Fajnie, jeśli jest to osoba bliska dla naszego dziecka, ktoś, do kogo ma zaufanie, kogo lubi. Psycholog jest ostatnią osobą w tej kolejce. Wizyta u specjalisty na takim etapie może tylko nasilić różne lęki.
Mówmy szczerze: „Nie wiem”.„Ile to będzie trwało?”, „Czy wszyscy zachorujemy?”, „Kto pierwszy umrze z naszej rodziny?”. Takie pytania mogą szokować, złościć. Po pierwsze, zachęcam do tego, by cieszyć się, że dzieci traktują nas jako ważne źródło informacji, mają do nas zaufanie. Czasem możemy ostudzić różne niepokoje, jednak na niektóre pytania nie znamy przecież odpowiedzi (nikt z nas nie wie, ile będzie trwała ta sytuacja). I o tej swojej niewiedzy warto szczerze mówić. Choć część rodziców/nauczycieli/opiekunów się tego obawia, taka szczerość buduje zaufanie!
Rozmawiajmy, jak radzić sobie z lękiem.To bardzo ważna wiedza! Opowiedzmy dzieciom, co sami robimy, żeby trudne myśli nie zapanowały niepodzielnie w naszej głowie (czytanie książek, oglądanie komedii, gry). Pytajmy, co im pomaga – dzieci są w tym bardzo kreatywne i mogą nas zaskoczyć superpomysłami, z których i my możemy korzystać. Sprawdźmy też, czego potrzebują w tej sytuacji. Zastanówmy się, co możemy wspólnie robić, aby zachować dobry nastrój. Umówmy się na jakiś kod – sygnał, kiedy ktoś z członków rodziny poczuje, że ten smutek go dopada. Ustalmy, kiedy potrzebujemy samotności, a kiedy towarzystwa innych ludzi. Szczerze rozmawiajmy o tym, że i my dorośli przeżywamy trudne emocje, ale znamy sposoby, aby z nimi sobie radzić! W tych rozmowach ważne jest zachęcanie do tropienia lęków niewypowiedzianych – czasem to, co dzieci mają w głowie, jest duuużo straszniejsze od rzeczywistości! Kiedy taki lęk ujrzy światło dzienne, traci swoją moc. No i można się nim zaopiekować (to trochę jak z koszmarami sennymi). Jeśli to jest możliwe, dajmy dziecku czas na płacz, złość i inne trudne emocje.
Wskazujmy na czasowość pewnych ograniczeń czy rozwiązań.Szczególnie dla nastolatków obecna sytuacja może być bardzo trudna. Mogą mieć poczucie zamachu na ich podstawowe prawa i ograniczanie wolności. Rozmawiajmy z nimi o tym. Pokazujmy terminowość tych rozwiązań i to, czemu one mają służyć.
Bądźmy odpowiedzialni.Ta sytuacja może być świetną lekcją empatii, wrażliwości i właśnie odpowiedzialności za wspólnotę: rodzinną, klasową, sąsiedzką. Nasze zachowania przekładają się przecież bezpośrednio na rozprzestrzenianie wirusa, a więc na życie i zdrowie innych ludzi. Rozmawiajmy o tym z naszymi dziećmi!
Nie oszukujmy. Starajmy się być spokojni, nie panikujmy. Jednak kiedy rozmawiamy o rzeczach trudnych i ulegamy emocjom, a młody człowiek nas na tym przyłapuje, na pytanie: „Co się stało?” nie odpowiadajmy: „Nic!”. Takie ucinanie rozmowy, tworzenie tajemnic, jest pożywką dla lęków. Ochłońmy i – nawet jeśli nie od razu – wyjaśnijmy dziecku, co się stało, czego było świadkiem (czasem wystarczy powiedzieć ogólnie, np.: „Ta stała obecność informacji o wirusie mnie złości, martwi, niepokoi”).
Zadbajmy o potrzeby dzieci. Tak jak my potrzebujemy porozmawiać z bliskimi, koleżanką czy kolegą, nasze dzieci również tego kontaktu potrzebują. Zadbajmy o to. Rówieśnicy są strasznie ważni! Pamiętajmy o nowych technologiach – to dobry moment, żeby z nich korzystać.
Uczmy się razem zdrowych nawykówi bądźmy wzorem do naśladowania. Pokażmy i przećwiczmy, jak myć ręce, jak zasłaniać usta, jak dbać o wypoczynek, odpowiedni sen i dobry nastrój. Rozmawiajmy o tym, co trudne, o potknięciach i zagrożeniach, i co z nimi robić.
  Zadbajmy o innych– a może w tej trudnej sytuacji spróbujemy zająć się czymś użytecznym? Może razem z dzieckiem wesprzemy słabszych, którzy potrzebują naszej pomocy?
Unikajmy:
Słuchania własnych lęków! To nie są najlepsi doradcy. Być może trudno będzie tego zupełnie uniknąć, ale przynajmniej ważnych decyzji nie podejmujmy pod wpływem silnych emocji. One na ogół utrudniają nam dostęp do racjonalnego działania. We „mgle emocjonalnej” trudno bezpiecznie „wylądować”.
Utożsamiania własnych emocji z emocjami syna czy córki. Dzieci są odrębnymi istotami! Mogą się wprawdzie zachowywać dokładnie tak jak my, ale powód tego zachowania może być już zupełnie inny (np. płakać można nie tylko ze smutku, ale i z radości, wzruszenia czy alergii – a to wciąż taki sam płacz). Bądźmy więc wrażliwi na ich odrębność i nie zakładajmy z góry emocjonalnej syntonii.
Zmuszania dziecka do opowiadania, co czuje w tej trudnej sytuacji. To wprawdzie dla nas ważna wiedza, ale nie zawsze i nie dla każdego dostępna. Jeśli dziecko stawia opór – nie zmuszamy! Przypominamy, że jesteśmy, że jesteśmy na tę rozmowę gotowi, ale czekamy na jego sygnał. Możemy też dopytać, czy jest coś, co ułatwiłoby taką rozmowę.
Mówienia: „Wszystko będzie OK”, jeśli sami w to nie wierzymy.
Sugerowania, co dziecko powinno czuć w podobnej sytuacji.
Składania obietnic, których nie można dotrzymać.
Kiedy niepokoić się o dziecko?
Kiedy dziecko:
często przeżywa uczucie lęku;
boi się rzeczy, które do tej pory nie budziły niepokoju;
skarży się na ból głowy i dolegliwości ze strony żołądka, czasem przechodzące w rozwolnienie, wymioty, ma zawroty głowy i omdlenia, kołatania serca, nadmiernie poci się lub zgłasza inne objawy somatyczne;
jest apatyczne, osowiałe, nie może zasnąć;
ze snu budzą je koszmary;
zgrzyta zębami, co może świadczyć o silnym napięciu mięśniowym w okolicach żuchwy;
łatwo przechodzi w skrajne emocje – od śmiechu do płaczu;
łatwo się męczy;
nie ma apetytu lub ma wzmożony apetyt, jak nigdy wcześniej;
ma wymienione objawy, które zamiast słabnąć, przybierają na sile i wyraźnie utrudniają dziecku codzienne życie…
…Twoje dziecko i Ty potrzebujecie profesjonalnej pomocy psychologicznej.
Na zakończenie, ku pokrzepieniu serc!
Nawet najtrudniejsza sytuacja może dodać nam i naszym dzieciom skrzydeł. Dzieje się tak wtedy, kiedy będąc w trudnej sytuacji doświadczamy (my i one) wsparcia od innych, także kiedy dbamy o innych. Kiedy mimo trudnych doświadczeń mamy wpływ na różne obszary własnego życia, nawet z pozoru błahe („To nadal ja decyduję, co zjem na śniadanie”). I wreszcie – kiedy mam poczucie, że mimo trudności radzę sobie z życiem.

Fakty o profilaktyce zakażenia koronawirusem:
Należy bezwzględnie myć ręce; zwłaszcza po dotknięciu innych osób oraz często dotykanych przedmiotów znajdujących się w miejscach publicznych.
Nie wolno dotykać nieumytymi dłońmi oczu, nosa i ust.
Należy kichać i kaszleć w chusteczkę jednorazową (którą od razu wyrzucamy) lub w zgięcie łokciowe.
Należy bezwzględnie pozostać w domu, jeżeli czujemy się chorzy.
W przypadku wysokiej gorączki, kaszlu i trudności w oddychaniu należy natychmiast skontaktować się z infolinią 800-190-590
Warto unikać zgromadzeń i miejsc publicznych.
Warto ograniczyć podróżowanie transportem publicznym.
Żródło: https://swierszczyk.pl/polecane-artykuly/zlosc-smutek-strach/koronawirus-a-dzieci-porozmawiajmy-o-strachu?fbclid=IwAR0GyKzGImsJoHiQrj1ilND2uWDz1vIF14f44vd9cF07bSM2YXi0815EHuI

Udostępnia: Jolanta Szewczyk

 

Nowa Era dla przedszkola

14 lutego · Facebook

1. Rodzic Helikopter
Typ, który nad Tobą wisi. Zwykle rodzic jedynaka. Zgłasza się na każdą przedszkolną wycieczkę, byleby tylko mieć swe dziecię pod skrzydłami. Prawdopodobnie autor twierdzenia: „W domu moje dziecko nigdy się tak nie zachowuje”.
2. Rodzic Duch
Pojawia się tak sporadycznie, że nikt nie zdążył zapamiętać, jak wygląda. Dziecko odbiera niania. Notatki, maile, sms-y pozostają bez odpowiedzi. Raz nawet zdarzyło Ci się gonić Ducha w supermarkecie z nadzieją na krótką pogawędkę. Niestety, rozpłynął się w tłumie.
3. Rodzic Typ A
Typ, któremu nie chodzi o to, jak idzie dziecku, lecz o to, jak idzie dziecku w porównaniu z innymi dziećmi. Kłóci się o liczbę punktów przyznaną za układanie puzzli, jeśli tylko ktoś w grupie otrzymał lepszy wynik.
4. Rodzic Akuratny
Wierzy w ścisłe przestrzeganie zasad. Jeśli pracę plastyczną należy przynieść we wtorek, przyniesie ją w poprzedni piątek. Z własnej inicjatywy pisze do Ciebie wiadomości, a jeśli uzna, że to konieczne, może sam próbować zwołać zebranie z rodzicami.
5. Rodzic Zombie
Typ permanentnie wyczerpany. Nie dorównuje energią ani fantazją swojemu dziecku, które w Twojej grupie wykorzystuje każdą okazję, by pomazać coś markerem lub zwyczajnie powrzeszczeć. Masz nadzieję, że pewnego dnia, przy pomocy mocniejszej kawy, Zombie będzie mieć szansę.
6. Rodzic Naj
Jego dziecko jest pionierem najnowszych trendów mody i urody. Urodzinowa impreza zawsze ma najświeższy kinowy motyw przewodni. Podczas gdy Ty rano nie masz siły doczołgać się do ekspresu do kawy, dziecko przynosi na 6.30 jeszcze ciepłe bułeczki z jagodami, prosto z pieca.
7. i-Rodzic
Nigdy przenigdy nie widziałeś go bez telefonu. Nie dziwisz się, że dziecko nie słucha i nigdy nie ma tego, co potrzebne. Ten typ wisi na iPhonie, nawet wręczając dziecku iPada, gdy właśnie obiera je z przedszkola.
8. Rodzic Normalny
Nie, jego dziecko nie jest idealne – on też nie. Typ pracujący zawodowo i dość zajęty, ale można na niego liczyć, gdy na szybko potrzebna jest ryza papieru lub chusteczki. Na wiadomości odpisuje krótkim „załatwione”. Nie chce wiedzieć WSZYSTKIEGO o postępach dziecka, ale interesuje się dokładnie tyle, ile potrzeba.
Materiał ze strony wydawnictwa NOWA ERA.

Udostępnia: Jolanta Szewczyk

 

 

 

 

 

 

 

 

„Komunikacja z dzieckiem – moc prostych słów”

Wszyscy lubimy, kiedy ukochane, najbliższe osoby zwracają na nas uwagę. Uwielbiamy czuć się docenieni, zauważeni, kochani. Nasze dzieci szczególnie! Dzieci bardzo potrzebują zainteresowania rodziców i tego, by ci aktywnie uczestniczyli w ich życiu i doceniali codzienne wysiłki. Pamiętajmy o tym, że relacja dziecka z rodzicem jest najważniejszym fundamentem, na którym dziecko będzie budowało wszystkie swoje późniejsze doświadczenia. Wszystko, co mówią do niego mama czy tata, zostawia w nim ślad. Dbajmy o to, by jak najczęściej słyszało od nas pochwały i zachęty. Uda Ci się! Wierzę w Ciebie! Kocham Cię! – te proste słowa mogą sprawić, że dziecko, gdy dorośnie, stanie się odważnym, pogodnym dorosłym.  Ważne też, by za słowami szły czyny, by zachowania rodziców nie były sprzeczne ze słowami, które kierują do dziecka. Psychologowie są zgodni co do tego, że poczucie własnej wartości nie jest kwestią genetyki, a jest budowane w dużej mierze przez otoczenie dziecka w okresie jego rozwoju. Rodzice często nie doceniają znaczenia pozytywnych komunikatów w wychowaniu dziecka, albo wręcz uważają tę metodę za coś szkodliwego, co sprawi, że dziecko będzie zarozumiałe i zbyt pewne siebie. Chwalenie jest sygnałem, że zauważamy pozytywne zachowania dziecka. Działa na nie motywująco. Jeśli docenimy np. fakt posprzątania pokoju, zabawek, samodzielną pracę, czy sumienną naukę, to daje to duże prawdopodobieństwo, że zachowanie to się powtórzy.
Pozytywne wzmocnienia, które dziecko słyszy od najbliższych mu osób powodują, że będzie się ono starać jeszcze bardziej. Nieprawdą jest, że dziecko można „zepsuć” mówiąc mu, że świetnie sobie z czymś poradziło, że jest dla nas najważniejsze i kochane. Dziecko, które słyszy słowa wsparcia od opiekunów czuje w sobie spokój i wiarę we własne możliwości. Wie, że cokolwiek zrobi, cokolwiek się stanie – rodzic będzie przy nim. Czuje, że może zaufać innym. Dzięki temu będzie mu łatwiej budować pozytywne i silne relacje z ludźmi w dorosłym życiu. Zdarza się, że kiedy dziecko zachowuje się poprawnie, nie zwracamy na to uwagi. Myślimy, iż dziecko bawi się  tak grzecznie, że lepiej mu nie przeszkadzać i zajmujemy się własnymi sprawami. Dopiero kiedy dziecko zaczyna marudzić albo stale daje się nam we znaki, kierujemy na nie swoją uwagę. W ten sposób, często wbrew naszym intencjom, utrwalamy złe zachowanie dziecka. Dzieci reagują bowiem według zasady: „lepiej być skarconym, niż zignorowanym”. Dla dziecka taka sytuacja jest często oczywista – rodzice poświęcają mu swoją uwagę tylko wtedy, kiedy „nabroi” lub zachowuje się nie tak, jak tego oczekiwano. Będzie więc powtarzać czynność za którą zostało skarcone, by znaleźć się w centrum naszej uwagi. Bardzo łatwo zmienić ten schemat. Reagujmy na to, co i w jaki sposób robi nasza pociecha w sposób pozytywny, szukajmy okazji, by chwalić, wspierać i zachęcać do dalszego rozwoju. Chwalić jednak też trzeba rozsądnie i uważnie. Niedobre jest etykietowanie dziecka, używanie słów, które odnoszą się do niego samego, a nie do działania. Ważne jest to, żeby opisać sytuację, która spowodowała pozytywną reakcję oraz uczucia, które w nas wywołała np. Kiedy widzę, jak pięknie pracujesz w książce, to jestem z ciebie dumny. Jestem pewna, że ci się uda! lub To, że pomogłeś siostrze posprzątać zabawki jest dla mnie bardzo ważne. W ten sposób pomogłeś też mi, dziękuję!  Taka komunikacja sprawia, że dzieci stają się bardziej świadome tego, co potrafią i jakie pozytywne skutki mają ich czyny.
Należy też unikać zwrotów: „wreszcie”, „ostatni raz” czy „ale”. Taka pochwała nie działa wzmacniająco, a służy wytknięciu poprzednich niepowodzeń, daje poczucie tego, że sukces był jednorazowy, że to cos wyjątkowego, co się nie powtórzy.
Nie mówmy więc:  Nareszcie udało Ci się porządnie posprzątać lub Ten jeden raz się postarałeś i zobacz, jakie są efekty!  Taki komunikat wskazuje na jednorazowość, ośmiesza i powoduje obniżenie poczucia własnej wartości, a więc odwrotność tego, co powinny dawać pochwały. Bądźmy też kreatywni i wkładajmy serce w wypowiadane komunikaty.
Źródło: Fundacja Dzieci Niczyje

opracowała: Agnieszka Szkoła

 

Autor ; Paulina Jarecka – psycholog dziecięcy i certyfikowany psychoterapeuta poznawczo-behawioralny.
Udostępnia : Jolanta Szewczyk

Uważność dla dzieci z książką „Uważność i spokój żabki”

Uważność to świadome, pełne ciekawości doświadczanie danej chwili, umiejętność skoncentrowania się na „tu i teraz”. Niesie wiele dobrego- uczy zatrzymania się, przynosi wewnętrzny spokój i odprężenie, pomaga pielęgnować wdzięczność. 
Uważność można ćwiczyć w każdym wieku- będąc dzieckiem i dorosłym. Zarówno dla tych pierwszych, jak i drugich, polecam książkę „Uważność i spokój żabki”.  
Zapraszam do przeczytania wpisu o uważności dla dzieci z tą wyjątkową książką w tle 🙂
.Dlaczego warto ćwiczyć uważność? Czy ta praktyka jest dla wszystkich dzieci?
Zacznę od tego, że dzieci, z reguły, są uważne. Wypełnione ciekawością świata, spontanicznością, często naturalnie, potrafią czerpać z każdej chwili. Kto, tak jak dziecko potrafi cieszyć się z latającej bańki mydlanej? Z zabawy w błocie? Z dotyku milutkiego kocyka?
Zdarza się jednak i tak, że dzieci są zestresowane, męczy je gonitwa myśli, trudno im skupić na tym, co dzieje się tu i teraz, nie potrafią się zrelaksować i uwolnić nagromadzonego napięcia. 
Na dzieci spada bardzo dużo wymagań- edukacyjnych, społecznych, emocjonalnych. By im sprostać pędzą przed siebie, „włączając autopilota” i gubiąc dziecięcą naturalną umiejętność dostrzegania danej chwili.
Wówczas z pomocą przychodzi ćwiczenie uważności, która uczy dzieci włączać przycisk „pauza”- zatrzymać się, wziąć głęboki oddech, uświadomić sobie, co czuje ich ciało, jakich doświadczają emocji i zauważyć czego potrzebują. Z czasem ma to pozytywny wpływ na kształtowanie umiejętności wyciszania, koncentrowania się na danej czynności oraz rozpoznawania, nazywania i akceptowania emocji.

Odpowiadając na drugie pytanie: Czy uważność jest dla wszystkich dzieci? Nie. Jesteśmy różni i różnie reagujemy, także na ćwiczenia  uważności. Nie ma przeciwskazań, by je wypróbować, jednak z przyzwoleniem na to, że dziecko może podchodzić do nich niechętnie. To technika jak każda inna- u jednych się sprawdzi, u innych dziecko powie „ale nuuuda”. Jednak z mojego doświadczenia wynika, że w zdecydowanej większości działa, uczy wyciszenia i wnosi wiele dobrego. Zachęcam, by po prostu spróbować i bawić się uważnością.
Praktykowanie uważności z żabką
Wspomniana książka „Uważność i spokój żabki” to zbiór ćwiczeń z uważności dla dzieci, która krok po kroku przeprowadza przez różne techniki. Składa się z dwóch elementów. Pierwszym jest podręcznik dla rodzica- który tłumaczy pojęcie „uważności”, wprowadza w program ćwiczeń, pogłębia je oraz, co często zatrzymuje, uczy uważności rodzicielskiej, innego spojrzenia na dziecko. Drugi element to płyta/pliki z (rewelacyjnymi!) nagraniami do ćwiczenia uważności, które krok po kroku wprowadzają dzieci w to doświadczenie. Ich treść jest przyjazna, przejrzysta i zachęca do pracy. Jako psychoterapeuta często wykorzystuję te nagrania, jako jeden z elementów pracy z dziećmi i widząc ile wnoszą i z jakim entuzjazmem wiele dzieci ich odsłuchuje, serdecznie polecam.
Autorka zaznacza, że program jest przeznaczony dla dzieci od 5 do 12 lat, jednak oczywiście tutaj należy podejść indywidualnie do każdego dziecka oraz rodzaju ćwiczenia. Przykładowo: uważam, że ćwiczenie „Mała żabka” może się sprawdzić nawet u 4- latków, natomiast „Fabryka trosk” jest zbyt wymagająca nawet dla 6-7 latków. 
Jeżeli zastanawiacie się jak zacząć stawiać pierwsze kroki w ćwiczeniu uważności z dziećmi, moim zdaniem, to jedna z najlepszych pozycji. Rodziców, terapeutów wprowadza krok po kroku w tajniki uważności, pozwala ją odkryć i  przeprowadza przez ćwiczenia- tak, by wspólnie z dzieckiem zacząć tę wspaniałą podróż. Nagrania są wyjątkową przestrzenią dla dzieci (dorosłych z resztą także-> uwielbiam się przy nich relaksować), w której mogą praktykować dziecięcy mindfulness. „Uważność i spokój żabki” ma w sobie coś jeszcze…wyjątkowego.  Ten program nie tylko przynosi wiele radości, spokoju i wyciszenia dzieciom. Ten program zmienia dorosłych i odkrywa przed nimi zupełnie nowe spojrzenie i doświadczanie. 🙂
Powodzenia w odkrywaniu uważności!
P.S. Książkę można zakupić w formie e-booka, do którego dołączone są nagrania (zatem ćwiczenia można zacząć już dzisiaj :). Mimo, że jestem papieroholiczką- w przypadku tej pozycji bardzo cenię sobie to, że mogę mieć książkę i nagrania zawsze przy sobie .
https://dzieciecapsychologia.pl/uwaznosc-dla-dzieci-z-ksiazka-uwaznosc-i-spokoj-zabki/

 

Autor; Paulina Jarecka – psycholog dziecięcy i certyfikowany psychoterapeuta poznawczo-behawioralny.

Udostępnia ; Jolanta Szewczyk

Jak wspierać dziecko w trakcie epidemii koronawirusa?

Jesteśmy w trakcie nowego doświadczenia. Zostajemy w domach, ograniczamy wyjścia do niezbędnego minimum, w tle ciągle słyszymy nowe doniesienia o koronawirusie. Tuż przy nas, w tym czasie są także dzieci, które, podobnie jak my, doświadczają wielu trudnych emocji- od lęku, przez smutek i złość. One również mierzą się z wyzwaniami i pytaniami: „Co się teraz będzie działo?”, czy „Jak przetrwać z rodzicami w czterech ścianach?” ;). Zapraszam was do… długiego, ale mam nadzieję bogatego w konkrety, wpisu o tym jak można wspierać dzieci w czasie epidemii.
.Nazywaj i akceptuj emocje dziecka. Wszystkie.
Okres kwarantanny/ciągłego przebywania w domu jest i będzie trudny. Dla wszystkich. Nie mam na myśli żadnych katastroficznych wizji, ale fakt: bycie praktycznie non stop w domu (tu szczególnie wspieram rodziców mieszkających w bloku, bez dostępu do ogrodu L), w rutynie jest trudne. Wszyscy jesteśmy istotami społecznymi- potrzebujemy spotkań, wyjść z domu. Rutyna na dłuższą metę nas przytłacza, cztery ściany mogą skutecznie obniżać nastrój. 
Bardzo dużo w kontekście koronawirusa mówimy o lęku. I wspaniale- na pewno jest to emocja, która przeważa w doświadczeniu dzieci w obecnej sytuacji. Jednak chciałabym tutaj podkreślić, że w większości doświadczamy i będziemy doświadczać także innych trudnych: złości, niepewności, smutku, znudzenia, zniecierpliwienia.
Mamy prawo to czuć. Dzieci mają prawo to czuć. Mają prawo się bać, mają prawo się złościć, mają prawo się smucić. 
Nazywanie i akceptowanie emocji zawsze jest ważne. Nie tylko w okresie epidemii. Jednak teraz, przy takim ich nagromadzeniu, jest szczególnie ważne. Dlatego, gdy widzisz, że twojemu dziecku jest trudno. NAZYWAJ i AKCEPTUJ. 
„Widzę, że boisz się koronawirusa. Tak, to trudne. Może opowiesz mi o tych strachach?”
„Złościsz się, że ciągle musimy siedzieć w domu. Rozumiem. Też mnie złości, że nie możemy pobawić się na placu zabaw. Może zastanowimy się jak zrobić mini plac zabaw w domu?”
„Smutno ci, że twoje urodziny spędzimy we czwórkę. Opowiedz mi o Twoim smutku…”
To pomaga. To wspiera. To daje bliskość.
Stwórz przestrzeń do rozmowy o emocjach i przeżyciach
Jak wspomniałam powyżej, wszyscy mamy prawo do doświadczania wielu emocji. Jeżeli dzieci o nich opowiedzą to „uff”- po pierwsze dadzą im ujście, po drugie mamy możliwość okazania im wsparcia, zrozumienia i pomocy.
Trudniej, jeżeli nie opowiedzą. To, co niewypowiedziane, chowa się „do środka”. Męczy, dusi, przytłacza. Stąd tak ważne jest stworzenie przestrzeni do mówienia o uczuciach, która wejdzie do waszego codziennego schematu dnia. Czasami wystarczy pytanie: Jak się czujesz? Jak się dziś czułaś? Jakie emocje cię odwiedziły? 
Czasem nie wystarczy i przydadzą się dodatkowe, kreatywne pomoce, które otwierają drzwi do rozmowy.
Stwórzcie „własnego” koronawirusa i porozmawiajcie o nim
…yyyy ale, że jak? Stworzyć własnego koronawirusa? Taaak! Narysujcie go, stwórzcie z klocków, z plasteliny, nadajcie mu imię.  Dzieci potrzebują konkretu, „namacalnej” postaci, na bazie której wyobrażą sobie i poukładają, co się dzieje i dlaczego. Abstrakcja, to, że wymagamy od dzieci ciągłego „musisz zrozumieć, jest taki wirus…” wzmagają niepewność, niezrozumienie i nasilają lęk. Dzieci potrzebują faktów, dostosowanych do ich okresu rozwojowego. Gdy już stworzycie postać/ stworka „Koronawiruska” to macie wspaniałą bazę, by opowiedzieć sobie: co go powiększa, co go pomniejsza i za tym: dlaczego tak wygląda profilaktyka i obecne działania. 
Powodzenia i do dzieła!
…a na dniach pokażę wam mojego, graficznego Koronawiruska, który być może będzie inspiracją.  🙂
Opowiadaj na pytania i pozwól pytać
Niby proste, a tak trudne. W moim odczuciu jednak trudne. Większość najtrudniejszych pytań, które usłyszałam w swoim życiu były od dzieci. I pewnie u Was takie się pojawią lub pojawiają. 
„Czy umrzemy od tego wirusa? Czy dziadek umrze? Czy jesteśmy bezpieczni? A czy ten wirus się kiedyś skończy? A czy on może wejść przez szparę w oknie?” 
Często mamy przekonanie, że najważniejsza jest treść naszej odpowiedzi. Owszem jest ważna, ale równie ważna jest nasza postawa do zadawania pytań. Te pytania wynikają z nagromadzonego napięcia i niepewności, z którą wszyscy obecnie musimy się mierzyć. Stąd niezwykle istotna jest nasza gotowość-gdy odpowiadamy, prosimy o zadawanie pytań, pokazujemy: „jestem gotowa/y” i wprowadzamy atmosferę bezpieczeństwa. Gdy unikamy, zmieniamy temat, robimy wszystko, by dziecko nie zapytało „czy umrzemy?”, wprowadźmy atmosferę napięcia i niepewności, wysyłamy komunikat „nie radzę sobie”. Dzieci potrzebują spokoju, bezpieczeństwa i przekonania, że rodzic rozumie, co się dzieje i panuje nad sytuacją.
No dobrze… A jak odpowiedzieć na te pytania? W oparciu o fakty, dostosowane do rozwoju dziecka z dodatkiem wsparcia i poczucia bezpieczeństwa „Kochanie, wszyscy ludzie się bardzo zjednoczyli i robimy wszystko, by wirus sobie poleciał. W naszym domu jesteśmy bezpieczni”, „Dziadek jest również w swoim domu, często myje ręce, tato dowozi mu zakupy i jest bezpieczny”, „Tak. Ten wirus się kiedyś skończy”, „Nie, wirusy nie wchodzą przez szparę. Zarażamy się nim, będąc blisko osób chorych, dlatego czasowo jesteśmy wszyscy w domu, by wyleczyć chorych i by wirus zniknął”.
Wyeliminuj/ maksymalnie ogranicz przekazy medialne dotyczące koronawirusa
Zastanawiałam się, czy dodać ten punkt. Mało mówi o wsparciu, bardziej o wyeliminowaniu dodatkowych obciążeń. Po czym stwierdziłam, że to na tyle ważne, że chcę tutaj to wyraźnie podkreślić.
Czas z dziećmi to nie moment, by w tle leciały wiadomości, audycje o koronawirusie.
Po pierwsze: nam też to nie służy. Jesteśmy, jako dorośli, przeciążeni ilością informacji, która na nas spada (dla jasności: nie uważam, że mamy się od nich w 100% odciąć, ale na pewno dla własnego zdrowia psychicznego ograniczyć czas spędzany na czytaniu o wirusie).
Po drugie, tu najważniejsze z perspektywy dziecka. Dzieci nie rozumieją wiadomości. „Na marginesie”: to często argument, który stosujemy „No ale on i tak tego nie rozumie”. Tak, prawda, nie rozumie. Gdy czegoś nie rozumiemy odczuwamy napięcie i lęk. Gdy czujemy lęk, zmieszanie informacyjne, wyłapujemy informacje selektywnie, skupiając się na zagrażających przekazach. Więc z audycji w radio/ w wiadomościach dzieci przeważnie wyłapują hasła: „śmiertelne zagrożenie”, „opanowuje cały świat”, „nie radzimy sobie”, „brakuje lekarzy ”. 
Wprowadź do domowej codzienności ćwiczenia oddechowe i relaksacyjne
Mamy różne możliwości, które pomagają nam radzić sobie z emocjami, układać je. Jednym z nich jest mówienie o nich, wyrażanie, akceptowanie, innym: ćwiczenia oddechowe i relaksacyjne. To czas nagromadzenia trudnych emocji i napięcia. Im więcej napięcia, tym trudniej nam to pomieścić (dosłownie pomieścić)… w sobie. A nie chodzi o to, by je upychać w nas- przeciwnie: ważne by je uwalniać. Stąd w obecnym czasie konieczne jest zatrzymanie się, relaksowanie, wprowadzenie ćwiczeń oddechowych i uwalnianie emocji.
Doskonale sprawdzą się tutaj ćwiczenia oddechowe, bajki relaksacyjne .
Pozwól dziecku radzić sobie w dziecięcy sposób
Piosenka, rymowanka o koronawirusie? Tak. 
Zabawa w uciekanie przed koronawirusem? Tak.
Żartowanie, wygłupy z koronawirusem w tle? Tak
Tworzenie/ rysowanie koronawirusa i budowanie dla niego rakiety, by wyleciał w kosmos? Tak.
To dziecięce, ZDROWE sposoby na radzenie sobie z obecną sytuacją. Czasami ich nie rozumiemy. To w porządku,  to super moc dzieci, którą dorośli  czasami zatracają (choć nie zawsze!). Co istotne: tu nie musimy wszystkiego rozumieć, po prostu nie przeszkadzajmy 🙂
Szukajcie, podkreślajcie pozytywy codzienności
Dużo tutaj pisałam o towarzyszeniu w przeżywaniu emocji, z naciskiem na te wynikające z trudnych doświadczeń.
Równie ważne jest wspólne przeżywanie radości, wdzięczności, ekscytacji oraz wspólne nazywanie i wyłapywanie dobrych, miłych, cennych chwil. Pielęgnowanie wdzięczności. To także cenny czas. To, że może być trudny, nie oznacza, że będzie tylko taki. Każdy, wspólny dzień może mieć w sobie wiele cudownych chwil. W dużej mierze zależą one od nas- od tego jak poukładamy ten czas i czy pochylimy się nad dostrzeganiem tego co cenne i ważne. Wielu z nas ma możliwość nadrobić zaległości w planszówkach, wygłupach, przytulaniu do południa. Jednym słowem nadrobić czas w byciu razem.
Zatem ćwiczmy wdzięczność, dostrzeganie pozytywów i do pakietu codzienności dodajemy „co dobrego?”. 🙂
Co dobrego dziś nam się przydarzyło? Co było dla Ciebie ważne? Co ci się podobało? Jaka zabawa utkwiła Ci w pamięci? Za co jesteś wdzięczny? 
No właśnie…
A tobie co daje ten czas? <3
Podsumowanie 🙂
Na zakończenie chcę Wam napisać przede wszystkim: trzymajcie się dzielnie, czerpcie z tego czasu, tyle ile możecie dobrego, a kiedy będzie Wam trudno, pamiętajcie: to kiedyś minie. Musi. 

 

 

„Zabawa w teatr”. Jak ciekawie możemy spędzić czas wspólnie z dziećmi w domu.
Otóż pomysł zabawy w teatr może zapewnić nam nie tylko rozrywkę, a do tego pobudzi wyobraźnię i nie tylko najmłodszych. Aktor wyraża siebie w różnych formach ekspresji. Może pokazać swoją ulubioną postać zmieniając głos, ruchy, mimikę, sposób zachowania i nastrój. Można wykorzystać w tym celu pacynkę, kukiełkę oraz odpowiednią scenografię. Można też dokonać wyboru kim chce być, aktorem czy widzem. Zabawę w teatr można rozpocząć od przygotowania dzieciom ,,skrzyni przebrań”. Mogą to być różne stroje, kapelusze, rękawiczki, chusty, szale, torby, maski i inne akcesoria pomocne do stworzenia postaci. Skrzynia zawsze cieszy się zainteresowaniem dzieci. Podczas zabaw tematycznych same mogą tworzyć scenki dramowe. Dzieci naśladują postacie z bajek , książeczek czy bliskie im osoby. Tak niewiele potrzeba, aby drobny rekwizyt stał się narzędziem ich twórczej improwizacji, przeniesienia się w inny tajemniczy świat fantazji. Organizacja całej zabawy może być prosta, jeżeli zaś chcemy pobudzić wyobraźnię dziecka jeszcze bardziej, możemy wspólnie zbudować przestrzeń ”teatru”.  Idealnie sprawdzą się do  tego koce, prześcieradła, jakieś inne materiały. Kreatywność użycia dostępnych przedmiotów jest nieogarniaczona.
Zastanówmy się przez moment, jakiego rodzaju sztukę będziemy z dziećmi przedstawiać. Czy będzie to teatrzyk kukiełkowy? Może będzie to zwykła ”scena”  na której odtworzycie ulubioną bajkę? Pomysł zależy jedynie od Was.  Kim są bohaterowie naszej sztuki? Jeżeli będziemy potrzebować kukiełek możemy skorzystać z drewnianych łyżek ozdabiając je koronkowymi serwetkami, wstążeczkami , kawałkami materiałów i włóczką , zmieniając w piękne królewny, które z radością będą zapraszane do występów w teatrze. Dzieci używając ich prowadzą wymyślone przez siebie dialogi .Mają bogatą wyobraźnię , wystarczy im stworzyć odpowiednie warunki, obdarzyć zaufaniem a przekonamy się jak wspaniale potrafią się bawić się słowem i gestem. Zabawy w teatr stymulują rozwój, pobudzają wyobraźnię , pozwalają przenieść w świat fantazji marzeń. Zabawy dramowe poszerzają także zasób słownictwa, uczą wyrażania swoich myśli, kształtują emisję głosu i dykcję. Bawiąc się w ten sposób z dziećmi dodajemy im wiary we własne siły, kształtujemy ich charakter, osobowość, wskazujemy własne postawy moralne, rozładowujemy nagromadzone emocje oraz pozwalamy rozumieć własne uczucia. Miłej zabawy.

Lucyna Łaszkiewicz

 

Zabawy rozwijające kompetencje językowe dzieci

Wersja „Głoskowy pociąg” lub „Literkowy pociąg” – dla dzieci

Osoba dorosła recytuje wiersz

„Jedzie pociąg z daleka,
Na nikogo nie czeka.
Konduktorze łaskawy,
Zawieź nas do Warszawy.
Trudno, trudno to będzie,
Tyle dzieci jest wszędzie,
Niech tu wsiądzie to dziecko,
Które powie coś na A…”

Dziecko, dzieci odpowiadają – wyszukują wyrazy i daną głoskę w nagłosie (na początku wyrazu)

Zabawy w słowa

Wymyślanie rymów do wyrazów

kura – rura
osa – bosa
pióra – góra
znaki – maki
i inne

Osoba dorosła podaje wyraz, dziecko wymyśla wyraz rymowany lub odwrotnie

Zabawy w wybrzmiewanie sylab w wyrazach
Dorosła osoba podaje dziecku wyraz, dziecko wybrzmiewa sylaby zamieniając konkretami ilość sylab np. guziki, nakrętki

koło ko – ło
balon ba – lon
statek sta – tek
korale ko – ra – le
korona ko – ro – na
itd.

Rozwiązywanie zagadek literackich

Dorosły czyta zagadkę, dziecko podaje odpowiedź

Zagadka może wynikać z sytuacji życia codziennego, podczas przyrządzania posiłków

„Czerwona, słodka
z ziemi wyrwana,
pyszna w surówce
i gotowana!
Dobrze jej w dłoni
i w salaterkach,
więc chrup ją zawsze
zamiast cukierka!
Pijaj z niej soki
codziennie z rana,
a twoja buzia
będzie rumiana!” (marchewka)

„Biały korzeń,
zielona natka…
Prawda, że łatwa
jest to zagadka?” (pietruszka)

„Głowa niepusta,
bo jest w niej głąb.
Zając ją chętnie
wziąłby na ząb!” (kapusta)

„Wyjęty z ziemi –
szary i brzydki,
pyszne są z niego
placki i frytki!” (ziemniak lub kartofel)

„Czerwony taki,
jakby spiekł raki.
W barszczu i ćwikle
spotkasz go zwykle.” (burak)

„Z wierzchu czerwona,
w środku – biała,
lubi ją wiosną
rodzina cała!” (rzodkiewka)

„W środku biały,
z wierzchu zielony,
pyszny surowy
oraz kwaszony.
Bywa wężowy
lub kostropaty –
i do mizerii
i do sałaty!” (ogórek)

„Trochę kwaśny, trochę słodki, trochę słony,
gdy dojrzały, jest jak słońce czerwony!” (pomidor)

„W żółtej łupinie biała kula
gdy ją kroimy, do łez nas rozczula!” (cebula)

Zabawy dydaktyczne typu „Prawda – Fałsz”

Dorosły zadaje dziecku pytanie oraz propozycje odpowiedzi, mając na uwadze jego predyspozycje psychofizyczne

Dziecko udziela odpowiedzi używając słów „prawda” lub „fałsz”. Odpowiedzi można zastąpić różnymi gestami lub mimiką

Przykłady zabawy:

Ryba ma:
nogi
płetwy
kopyta

W lesie żyją:
sarny
lisy
dziki
krokodyle

Ptaki to:
wróble
gołębie
szpaki
pszczoły

Zabawy słowami – wyliczanki

W ogródku Zosi rosną kwiatki

Tam bratki rosną – rosną
Tam wierzby rosną – nie
Tam fiołki rosną – rosną
Tam ziemniaki rosną – nie

Zabawa słowami – Co wiezie pociąg?

Dorosły recytuje wiersz W. Grodzieńskiej pt. „Zabawa w pociąg”

„Dniem i nocą pędzi pociąg
przez szeroki, leśny trakt.
Pędzi, pędzi coraz szybciej
stuku – stuku, paku – pak.
Ma wagony z …

Dorosły podaje nazwę nadrzędną (np. owoce), a dziecko zgłasza nazwy szczegółowe np. jabłka, gruszki, śliwki itp.

Opracowała: Małgorzata Dańczura

 

Drodzy Rodzice, Opiekunowie dzieci w wieku przedszkolnym i nie tylko!
w ten niełatwy dla wszystkich czas, wychowanie dzieci trwa nadal 👧 Jako odpowiedzialny wydawca edukacyjny MAC EDUKACJA dokładamy wszelkich starań, aby Państwa dzieci i podopieczni wychowywali się z pomocą wysokiej jakości materiałów i kart pracy ❤️
Czas dla bohaterów! 🦸‍♂️
Udostępniamy dla Państwa bezpłatnie na czas zamknięcia przedszkoli karty pracy z przygodami Olka i Ady wydawnictwa MAC Edukacja, lidera w wychowaniu przedszkolnym.
Dzisiaj każdy z nas jest bohaterem – nauczyciele, dzieci i rodzice. Teraz dołączają do Państwa bohaterowie cykli „Olek i Ada” oraz „Nowe przygody Olka i Ady” 😊 To sympatyczne, barwne rodzeństwo prosimy przyjąć pod dach każdego domu i włączyć ich we wspólną zabawę, odkrywanie kolejnych literek i słówek 🔡
Na stronie www.mac.pl/publikacje udostępniamy pełne wersje kart pracy z możliwością wydruku.
Na tę chwilę dostępne są ⤵️
➡️ Nowe przygody Olka i Ady. Przygotowanie do czytania, pisania, liczenia
➡️ Nowe przygody Olka i Ady. Litery i liczby cz. 1 i cz. 2
Kolejne materiały opublikujemy wkrótce  🙂
Jesteśmy pewni, że w towarzystwie Olka i Ady czas wychowania upłynie w radosnej atmosferze!
Poznaj bohaterów: https://youtu.be/ZSXClGr4Ss8

💚💚💚Gorący news!💚💚💚Pani Wiosna znów zgodziła się na spotkanie czytelnicze! Podobno zmieniła fryzurę, a przeczyta opowiadanie o.. MAŁYM MISIU! 😲😲Zapowiedziała, że ma ciekawe zadania dla dzieci do wykonania w domu 😲Będziecie? Roześlijcie zaproszenie do jak największej liczby Przedszkolaków 💚💚💚 …😉Spotkanie odbędzie się na stronie Misiowa Mama- OCZYWIŚCIE NA Facebook – strona Misiowa Mama.

„Rozwój dziecka przez zabawę”

             Wspólna zabawa rodziców z dzieckiem jest potrzebna zarówno dziecku, jak i rodzicom: dziecku – ponieważ wspomaga jego rozwój, rodzicom – ponieważ dostarcza wielu informacji na temat  rozwoju dziecka, i także wspomaga ich rozwój. Rodzice powinni                             bawić się z dzieckiem od pierwszych tygodni jego życia.
Kontakt przez zabawę, obok pieszczot, uśmiechania się, całowania, rozmawiania jest tym rodzajem interakcji, który stymuluje rozwój poznawczy, emocjonalny i społeczny dziecka, a tym samym     sprzyja jego prawidłowemu rozwojowi biologicznemu.       Dzięki zabawie umacnia się więź między rodzicami a dzieckiem.

 

OBSERWUJĘ I SŁUCHAM

Zdolności sensoryczne rozwijają się od samego początku przy współudziale dziecka i opiekującego się nim dorosłego. Rodzic w trakcie wykonywania zabiegów pielęgnacyjnych dostarcza dziecku wielu bodźców: zmienia często położenie swojego ciała, uśmiecha się, mówi do dziecka, podnosi je, przytula, potrząsa grzechotką, aby wzbudzić zainteresowanie zabawką. Im więcej różnorodnych bodźców dociera do dziecka, tym szybciej następuje jego rozwój. Zabawie z niemowlęciem i czynnościom pielęgnacyjny powinna przez cały czas ich trwania towarzyszyć mowa dorosłej osoby. Mówienie do dziecka, nazywanie przedmiotów i wykonywanych czynności związanych z konkretnymi sytuacjami sprzyja rozwojowi mowy u dziecka.

W okresie niemowlęcy zabawki powinny znajdować się w zasięgu rąk dziecka i powinny być były często zmieniane, gdyż dzięki temu zmienia się również świat doznań dziecka.

BADAM I SPRAWDZAM

Po okresie rozwoju zdolności sensorycznych dziecko próbuje chwytać zabawki. Może ono „badać” różne przedmioty za pomocą dotyku, podrzucania ich, stukania, oglądania i wkładania do buzi.

Stymulowanie „badawczych” czynności dziecka może się odbywać przez dostarczanie mu nowych przedmiotów (zabawek). Nowe przedmioty zainteresują dziecko pod warunkiem, że występują one razem z bliskim dziecku dorosłym, który manipuluje przedmiotem, włączając do tego działania mowę. Wynika z tego, iż przy współudziale rodziców (opiekunów) niemowlę ma większe szanse na rozwijanie czynności manipulacyjnych i poznawanie wciąż nowych przedmiotów w otoczeniu.

NAŚLADUJĘ

Zabawa dziecka w okresie wczesnego dzieciństwa znacznie się różni od zabawy w wieku niemowlęcym. Dziecko, które chodzi, nie musi już czekać na dostarczenie zabawki, samo może wybierać te z nich, które najbardziej je interesują.
Wydawać by się zatem mogło, że w tym okresie obecność dorosłego w zabawie nie jest konieczna. Jednakże rola rodzica w zabawie z dzieckiem dwu-, a potem trzyletnim nie zmniejsza się, ale jedynie ulega pewnym przeobrażeniom.
Zabawa małego dziecka nie powstaje spontanicznie, lecz pod kierunkiem dorosłego i we wspólnej działalności z nim.
Dziecko obserwuje uważnie codzienne zachowania dorosłych, czynności, które wykonują, a następnie wiernie odtwarza zademonstrowane działanie, dopominając się wcześniej tych samych przedmiotów. Jeżeli rodzic nie pokaże dziecku w tym wieku, jak może bawić się różnymi zabawkami, to nie będzie ono okazywało zainteresowania zabawą.

Małe dziecko oczekuje również od dorosłych zainteresowania tym, co robi, przez zadawanie pytań i wyrażanie uznania dla swoich poczynań.

TWORZĘ

W trzecim roku życia rozwijają się zabawy konstrukcyjne i tematyczne, które często są ze sobą powiązane. Dobrze jest, jeśli rodzice pozostawiają wtedy dziecku pełną swobodę w wyborze tematu oraz sposobu jego realizacji    i wykorzystanych do tego celu przedmiotów.
         Zabawa rodziców z małym dzieckiem nie oznacza, bowiem ciągłego kierowania nią, ale okazywanie zainteresowania i aprobaty. Nadmierna ingerencja w działanie dziecka może być równie szkodliwa jak brak zainteresowania. Aby zabawa mogła istotnie przyczyniać się do rozwoju dziecka, nie wystarczy samo udostępnianie zabawek, jest potrzebna obecność rodziców w zabawie.

 

           To rodzice stwarzają dziecku poczucie bezpieczeństwa, dostarczają coraz to nowych bodźców, uczą, jak się bawić, stanowią wzór do naśladowania.

Zabawa wzmacnia więź pomiędzy rodzicami a dzieckiem.

Wygospodarowany przez rodziców czas na zabawę z dzieckiem to czas przygotowania małego człowieka do dorosłego życia.

Propozycje zabaw dla dzieci i rodziców:

http://www.olomanolo.pl/20-sprawdzonych-pomyslow-na-kreatywne-zabawy-z-dzieckiem-w-domu/

https://parenting.pl/z-dzieckiem-w-domu-12-pomyslow-na-zabawy-bez-telewizoraLiteratura: osesek.pl na podstawie Czemu służy zabawa? Mirosława Nerło nr 10 (143) „Edukacja i Dialog”grudzień 2002

 

Opracowała: Małgorzata Chechłowska

 

Zabawy z dziećmi w domu:
Dobrze znane pytanie Wojciecha Młynarskiego „w co się bawić”, nadal jest aktualne. Co zrobić, by zabawy dla dzieci w domu były bardziej atrakcyjne od biernego siedzenia przed komputerem, czy telewizorem? Mamy na to kilka sposobów.
Znajdź odpowiednią inspirację dla siebie i swojego dziecka!
Wspinaczka
Jeśli masz dużo poduszek, zrób z nich tor przeszkód. Ułóż je jedna na drugiej, przykryj kocem, zrób z nich bezludne wyspy. Zadaniem dziecka będzie pokonywanie pagórków, omijanie wyimaginowanej wody i znalezienie się na wyspie. Zabawa dobrze rozwija umiejętności ruchowe dziecka.
Tajemniczy przedmiot
Do woreczka włóż przedmiot. Zadaniem dziecka będzie po dotyku odgadnąć co też tam się kryje. Zabawę możesz zmodyfikować np. zasłaniając dziecku oczy i podając mu przyprawę do wąchania, lub wybrany produkt do spróbowania.
Dom
Jeśli masz w piwnicy karton po telewizorze, albo innym sprzęcie, zrób z niego domek dla dziecka, lub jego lalki. Wytnij w nim drzwi i okna. Niech dziecko go pomaluje tak, jak chce. I domek gotowy!
Maski
Na brystolu odrysujcie swoje dłonie, tak, by tworzyły lustrzane odbicie. Wytnijcie je, zróbcie otwory na oczy. Zadaniem dziecka będzie pięknie pokolorować maskę, przykleić ją do ołówka lub słomki. Włącz radosna melodię, tańczcie w jej takt. Co jakiś czas ściszaj muzykę i krzycz „dłoń do dłoni”, „stopa do stopy”, „plecy do pleców” itp. Wtedy będziecie musieli zdjąć maski i złączyć się wybranymi częściami ciała. Zabawa uczy rozpoznawania części ciała, poruszania się w rytm muzyki.
Lustro
Zabawa dla nieco starszych dzieci. Stańcie naprzeciw siebie i naśladujcie swoje miny. Stopień trudności dostosuj do wieku dziecka.
Ciepło – zimno
To na pewno dobrze ci znana zabawa. Schowaj umówiony wcześniej z dzieckiem przedmiot. Zadaniem dziecka będzie znalezienie go. Jeśli maluch będzie znajdował się daleko od poszukiwanej rzeczy, krzycz „zimno”, jeśli blisko – „gorąco”. Później zamieńcie się rolami.

Zabawa z balonami
Nadmuchajcie kilka białych balonów. Rozłóżcie koc, połóżcie na nim balony. Podrzucajcie je, starając się, by żaden balon nie znalazł się na podłodze.
Możecie także sznurkiem przedzielić pokój na pół i przerzucać balony, na pole „przeciwnika”.

KILKA POMYSŁÓW NA ZABAWY MATEMATYCZNE Z DZIEĆMI W DOMU
Zabawy matematyczne pomagają dzieciom zrozumieć podstawowe pojęcia matematyczne, zachęcają do logicznego myślenia oraz ułatwiają rozpoznawanie cyfr i figur geometrycznych. Dzieci bardzo je lubią. Nauka przez zabawę może odbywać się w dowolnej chwili i miejscu,   a materiałem do zabaw i zadań może stać się prawie wszystko – dziecko może liczyć , segregować wg wielkości różne przedmioty, zabawki, jesienią dzielić liście wg kolorów i porównywać elementy w zbiorach, nawlekać na nitkę podaną ilość guzików, czy też szukać konkretnego – opisanego przez rodzica guzika (o wskazanej liczbie dziurek, kolorze, wielkości, czy też kształcie). Pomysłów może być nieskończenie wiele, zachęcamy więc do takich zabaw z dziećmi w wolnym czasie. Inspiracją mogą stać się poniższe propozycje i opisy zabaw:

Zabawa z rolkami. Na rolki po papierze toaletowym (lub np. plastikowe kubeczki) naklejamy cyfry 0-9. Dziecko otrzymuje garść patyków/słomek itp. Zadaniem jest włożenie odpowiednią ilość elementów do każdego powstałego z rolki kubeczka (zgodnie z cyfrą widniejącą na karteczce).
Gry w karty – np. w „wojnę”. Z talii kart wybieramy tylko te z liczbami. Dzielimy je po równo między graczami i układamy kolorem w dół. Gracze jednocześnie odwracają górną kartą ze swojego zestawu. Wyższa karta wygrywa, ale gracz sam musi domagać się przyznania mu punktu (dziecku należy dać dużo czasu na określenie, która karta jest wyższa).
Z kartkami papieru. Na kartce rysujemy duży kwiat i piszemy w nim rozrzucone losowo cyfry (od 1 do 6, z powtórzeniami). Dziecko rzuca kostką, a następnie znajduje i zaznacza cyfrę, którą pokazuje wyrzucona liczba oczek.
Zabawy z nitką .Dziecko nawleka na nitkę lub sznurek odpowiednią liczbę guzików lub koralików – taką, jaką poda dorosły (lub tyle, ile wskaże kostka, albo też cyfra na karteczce, którą przyczepimy do końca sznurków).
Zabawa z guzikami . Gromadzimy guziki różnej wielkości, koloru, kształtu i z różną ilością dziurek, na kartkach zapisujemy cechy określające kształt, ilość dziurek, kolory, wielkość guzika (np. rysujemy dużą i małą strzałkę – określenie wielkości, plamy w kolorze guzików – każdy kolor na osobnej kartce, 2 kropki i 4 kropki – ilość dziurek, koło, kwadrat, owal – kształt itp.). Zadaniem dziecka będzie posegregowanie guzików wg wybranych przez rodzica cech, lub odszukanie wszystkich (bądź jednego) guzików wg informacji zapisanej na kartkach (kładziemy np.. przed dzieckiem kartki: z dużą strzałką, czerwoną plamą, narysowanym kołem i 2 kropkami – a dziecko pokazuje nam duży okrągły, czerwony guzik z 2 dziurkami).
Zabawy z plasteliną. Z kolorowych kartek wycinamy koła i składamy je na pół. Wokół brzegów rysujemy niewielkie kółeczka przypominające ząbki. W miseczce przygotowujemy małe kawałki np. plasteliny. Dziecko lub rodzic rzuca kostką, a zadaniem dziecka jest zapełnienie papierowej buzi tyloma ząbkami (kulkami plasteliny), ile wskazuje ilość oczek na kostce.
„Co zmieniło miejsce?” – ustawiamy przed dzieckiem kilka przedmiotów/obrazków, dziecko zamyka oczy, a my zmieniamy ich kolejność (najpierw 2 rzeczy, później można więcej). Dziecko otwiera oczy i mówi, co zmieniło miejsce. Podobna, łatwiejsza zabawa – „Czego brakuje?”
Zagadki dotykowe – rozpoznawanie tylko za pomocą dotyku kształtów figur geometrycznych (wyciętych np. z sztywnego papieru, lub też kształtów „ukrytych” w przedmiotach).
Wskazywanie przez dziecko w domu lub na spacerze przedmiotów o określonych kształtach lub cechach (np. „Co jest duże i okrągłe?”, „Znajdź przedmioty w kształcie koła”, „Dotknij czegoś miękkiego” itp.);
Zabawy z wykorzystaniem zabawek. Segregowanie zabawek wg wybranych cech – np. lalki-samochody-klocki itp. Lub wg wielkości, odkładanie zgromadzonych przedmiotów (z różnych pomieszczeń w domu) na ich miejsce.
Zabawy w sklep (dziecko sprzedaje lub kupuje) – można sprzedawać wszystko – np. guziki (tu opisujemy konkretny guzik, podając jego cechy, dziecko odnajduje właściwy), można też kupować określone klocki i zbudować na koniec coś z nich zbudować; ważne w zabawach w sklep jest to, by dziecko kupowało wymieniając umowny pieniądz (np. fasolki) na określoną rzecz, o ustalonej wcześniej cenie (np. 1 klocek za 1 fasolkę, figurka – za 3 fasolki itp.).
Zabawy słowne – np. wymyślanie i zadawanie zagadek, podawanie nazw 4 rzeczy, które można ułożyć wg kolejności (na przykład z kategorii wzrost, waga, etapy procesu, wiek, itp.) Następnie dziecko układa je w odpowiedniej kolejności (podaj je dziecku w niewłaściwej kolejności). Przykładowe pomysły: dorosły, niemowlę, dziecko, nastolatek (wiek), sto, dziesięć, pięć, tysiąc (wiek), kot, mysz, żyrafa, osioł (wielkość), pszenica, chleb, ciasto, mąka (etapy), tydzień, godzina, dzień, rok (czas)
Zabawy z wykorzystaniem słomek. Przetnij 20 słomek na części o różnych długościach: krótkie, średnie i długie. Na kartce papieru odrysuj te trzy długości. Pomieszaj słomki. Poproś dziecko, by brało po jednej słomce i mówiło, czy jest krótka, średnia, czy długa. Sprawdzajcie odpowiedzi według wzoru odrysowanego na kartce. Wygrywa osoba, która poda najwięcej poprawnych odpowiedzi. To ćwiczenie dobrze rozwija umiejętność szacowania.
Zabawy logiczne. Wszelkie puzzle, układanki, wiele gier planszowych są doskonałą okazją do ćwiczenia umiejętności matematycznych czy logicznego myślenia. Można też wydrukować dziecku kolorowankę, poprosić, by ją pokolorowało, a następnie pociąć ją na określoną ilość elementów (puzzli) i polecić dziecku ponownie ją złożyć.
Zabawy paluszkowe „Rysowanie palcem po plecach lub dłoni dziecka – np. prostych cyfr, kształtów, a zadaniem dziecka jest odgadnąć, co to.
Rozwiązywanie prostych zadań matematycznych. Wymyślanie prostych bajek lub zadań z treścią, np.: Wiewiórka zebrała 3 orzechy, potem kolejne 2 — ile miała razem? Potem znalazła kolejne 2 — ile miała? Potem zjadła 1. Ile zostało? Potem przyszła druga wiewiórka i…
Układanie wzorów – rodzic wymyśla jakiś rytm/wzór z 2-4 elementów (coraz większa liczba elementów) – np. z kształtów: koło – kwadrat – trójkąt – trójkąt, a zadaniem dziecka jest kontynuowanie tego rytmu.
„Poszukiwanie cyfr” – świetna zabawa podczas spaceru. Zadaniem dziecka jest wskazanie cyfr ukrytych w różnych miejscach i przedmiotach i nazwanie ich (rejestracje, numery domów, ceny, znaki, reklamy itp.). tak samo można bawić się, szukając określonych kształtów, figur w otoczeniu.
„Marsz pod dyktando” – dziecko zamienia się w robota i porusza się tylko na słowa rodzica, wg jego poleceń (np. „Idź do przodu 2 kroki, obróć się w bok, zrób w przód 4 kroki…” itp..). Dobre ćwiczenie na rozróżnianie stron ciała – lewej i prawej..
„Czarodziejski worek” – wyszukiwanie tylko za pomocą dotyku określonej figury ukrytej w worku , można dziecku zaproponować trudniejsze np. Jaka to cyfra?
Tworzenie z dzieckiem własnej gry. Wspólne tworzenie gry z wykorzystaniem dużego arkusza papieru, flamastrów , kredek , kolorowych gazet. Rodzice z dzieckiem konstruuje grę , rysują planszę i ustalają reguły. Potem razem w nią grają. Można skonstruować grę np.” Jesteśmy ekologami, dbamy o nasze środowisko”) Ten temat jest na czasie, wszyscy segregujemy śmieci, realizujemy różne programy proekologiczne.

PROPOZYCJE LITERATURY DLA RODZICÓW:
Monika Jaworska, Monika Jędrzejewska, Katarzyna Nawrocka: „Dziecinnie prosta matematyka- mFundacja 2019:
BADURA-STRZELCZYK Gabriela : Pomóż mi policzyć to samemu : matematyka w ujęciu Marii Montessorii od lat trzech do klasy trzeciej. – Opole : „Novik”, 2008;
GRUSZCZYK-KOLCZYŃSKA Edyta, DOBOSZ Krystyna, ZIELIŃSKA Ewa : Jak nauczyć dzieci sztuki konstruowania gier : metodyka, scenariusze zajęć oraz wiele ciekawych gier i zabaw. – Warszawa : Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, 1996;
PISARSKI Marek : Matematyka dla naszych dzieci : gry i zabawy rozwijające uzdolnienia matematyczne. – Warszawa : Wydawnictwo „Eceri”, 1992;
Edyta Gruszczyk-Kolczyńska, Ewa Zielińska: Dziecięca matematyka 20 lat później. Książka dla rodziców i nauczycieli starszych przedszkolaków/. – Warszawa : Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, 2015.

PRZYKŁADY ZABAWY MATEMATYCZNYCH DLA PRZEDSZKOLAKÓW:

Liczenie klamerek do bielizny

Czego uczysz: Liczenia, nazw liczb, wzajemnej odpowiedniości

Materiały potrzebne do nauki: Tektura, mazak, klamerki do bielizny

Przebieg: Do budowy planszy może być wykorzystany dowolny rodzaj tektury. Podziel tekturę na pięć części, tak jak to jest pokazane na rysunku. Narysuj jedną kolorową kropkę w pierwszej części, dwie w drugiej itd., aż do pięciu. Podobnie jak na tekturce, narysuj na klamerkach kropki – jedną na pierwszej, dwie na drugiej itd. Oprócz tego ponumeruj kropki od 1 do 5. Po kilku próbach dziecko z przyjemnością samo będzie przypinało klamerki do części tektury z odpowiednią liczbą kropek. Po pewnym czasie dziecko skojarzy nazwy liczb z liczbą kropek.

Liczenie wykałaczek

Czego uczysz: Nazw liczb, wzajemnej odpowiedniości

Materiały potrzebne do nauki: Tekturowa kwadratowa plansza ponumerowana tak, jak pokazano na rysunku, wykałaczki

Przebieg: Pomóż dziecku wykonać dwie plansze do liczenia. Użyj tekturowej planszy i okrągłych wykałaczek. Ponumeruj obie plansze liczbami od 1 do 9, zaczynając od lewego górnego rogu; na jednej z nich napisz liczby w kolejności 1 – 9, na drugiej zaś odwrotnie. Ostrym narzędziem zrób otwory odpowiadające liczbom na obu planszach.

Fasola w słoiku

Czego uczysz: Szacowania, zgadywania

Materiały potrzebne do nauki: Pusty, przezroczysty słoik, fasola

Przebieg: Jest to bardzo pouczająca gra, zwłaszcza gdy jest ona połączona z nagrodami. Weź pusty, przezroczysty słoik o dowolnej pojemności i kształcie. Włóż do niego dowolną liczbę nasion fasoli (od 1 do 9). Poproś dziecko, by spojrzało na nasiona fasoli i spróbowało odgadnąć, ile jest ich w słoiku. Następnie wysyp fasolę ze słoika i pomóż mu policzyć ziarenka. Jeśli zgadło, otrzymuje symboliczną nagrodę. Zadziwiające jest, jak szybko dzieci dochodzą do wprawy w zgadywaniu. Liczbę ziaren fasoli można stopniowo zwiększać.
Obrazek z figur”

Cel: dopasowywanie kształtów, tworzenie zbiorów.

Pomoce: kostka do gry, kolorowy papier samoprzylepny.

Przebieg: Wyciąć z papieru różne figury np. duży trójkąt, mały trójkąt, duży kwadrat, mały kwadrat, duże koło, małe koło i przykleić je do ścianek kostki. Następnie należy wyciąć te same kształty w odpowiednim powiększeniu. Dzieci pracują parami, rzucają na przemian kostkę do gry i wybierają małą albo dużą figurę, stosownie do wyniku rzutu. Po wykonaniu ośmiu rzutów tworzą ze zgromadzonych figur obrazki.
„Liczydła z guzików”

Cel: rozkład liczby 10 na składniki, stałość liczby.

Pomoce: guziki, nici.

Przebieg: Dzieci nawlekają na nitkę dziesięć guzików, tworząc w ten sposób swoje własne liczydło. Przesuwając guziki tam i z powrotem wzdłuż nitki otrzymują różne zestawienia liczb np. 5-2-3. Następnie zapisują najwięcej takich kombinacji ( przy pomocy nauczycielki ), po czym sprawdzają kto zauważył ich więcej.

„Nawlekanie koralików wg wzoru”

Cel: grupowanie, kopiowanie, naśladowanie wzorów.

Pomoce: koraliki różnego kształtu, 12 kartek o wymiarach 3×5 cm z narysowanymi wzorami sznurków korali, kilka kawałków sznurka o różnej długości.

Przebieg: Dzieci wybierają kartkę z dowolnym wzorem korali i nawlekają koraliki na sznurek zgodnie z narysowanym wzorem.

Opracowała: Teresa Karcińska

PROPOZYCJE DLA RODZICÓW.
W związku z zawieszeniem zajęć w przedszkolach, szkołach, wszyscy zostaliśmy postawieni w nowej dla nas sytuacji. Więcej czasu spędzamy w domu organizując inną formę czasu wolnego dla nas samych oraz dla naszych dzieci. Wychodząc naprzeciw rodzicom chciałabym udostępnić przydatne strony internetowe, które oferują różnego rodzaju formy i sposoby spędzania wolnego czasu i organizacji tego czasu w domu dla naszych dzieci.
https://www.lulek.tv/
Można się tu nauczyć liczyć, czytać, pisać, określać nazwy miesięcy czy poznawać godziny na zegarze. Pokazujemy dzieciom nuty, pomagamy zapamiętać numery alarmowe, czy pierwsze słowa w języku angielskim. Zachęcamy do czytania książek, rysowania na kartce, śpiewania. Przekonujemy, że warto myć zęby, a mycie głowy wcale nie jest takie straszne.
https://ciufcia.pl/
Strona zawiera darmowe gry flash dla dzieci w wieku od 4-6 lat.
http://www.buliba.pl
Wartościowe, edukacyjne gry dla dzieci
http://www.dziecionline.pl
Gry i zabawy edukacyjne z różnych przedmiotów
http://www.dla-dzieci.com.pl
Strona adresowana do dzieci, rodziców i nauczycieli, zawiera łamigłówki, kolorowanki, gry edukacyjne.
Edukacja matematyczna:
http://matzoo.pl
Matematyczne ZOO
Edukacja muzyczna:
http://beethovenswig.com/index.php?page=cds&category=Music,_Books_and_More&display=5
Portal o muzyce klasycznej dla dzieci
http://muzykotekaszkolna.pl
Portal edukacyjny poświęcony muzyce
https://www.youtube.com/watch?v=EawOBwgrF_8
Piosenki dla dzieci
Edukacja plastyczna:
https://www.facebook.com/Primary.School.Art/
Zabawy kreatywne:
http://krokotak.com/
Kreatywna zabawa papierem dla wszystkich. Zabawki z papieru

opracowała: Małgorzata Sikorska

Źródło: Internet

KILKA POMYSŁÓW NA ZABAWY MATEMATYCZNE Z DZIEĆMI W DOMU

Zabawy matematyczne pomagają dzieciom zrozumieć podstawowe pojęcia matematyczne, zachęcają do logicznego myślenia oraz ułatwiają rozpoznawanie cyfr i figur geometrycznych. Dzieci bardzo je lubią. Nauka przez zabawę może odbywać się w dowolnej chwili i miejscu,   a materiałem do zabaw i zadań może stać się prawie wszystko – dziecko może liczyć , segregować wg wielkości różne przedmioty, zabawki, jesienią dzielić liście wg kolorów i porównywać elementy w zbiorach, nawlekać na nitkę podaną ilość guzików, czy też szukać konkretnego – opisanego przez rodzica guzika (o wskazanej liczbie dziurek, kolorze, wielkości, czy też kształcie). Pomysłów może być nieskończenie wiele, zachęcamy więc do takich zabaw z dziećmi w wolnym czasie. Inspiracją mogą stać się poniższe propozycje i opisy zabaw:

Zabawa z rolkami. Na rolki po papierze toaletowym (lub np. plastikowe kubeczki) naklejamy cyfry 0-9. Dziecko otrzymuje garść patyków/słomek itp. Zadaniem jest włożenie odpowiednią ilość elementów do każdego powstałego z rolki kubeczka (zgodnie z cyfrą widniejącą na karteczce).
Gry w karty – np. w „wojnę”. Z talii kart wybieramy tylko te z liczbami. Dzielimy je po równo między graczami i układamy kolorem w dół. Gracze jednocześnie odwracają górną kartą ze swojego zestawu. Wyższa karta wygrywa, ale gracz sam musi domagać się przyznania mu punktu (dziecku należy dać dużo czasu na określenie, która karta jest wyższa).
Z kartkami papieru. Na kartce rysujemy duży kwiat i piszemy w nim rozrzucone losowo cyfry (od 1 do 6, z powtórzeniami). Dziecko rzuca kostką, a następnie znajduje i zaznacza cyfrę, którą pokazuje wyrzucona liczba oczek.
Zabawy z nitką .Dziecko nawleka na nitkę lub sznurek odpowiednią liczbę guzików lub koralików – taką, jaką poda dorosły (lub tyle, ile wskaże kostka, albo też cyfra na karteczce, którą przyczepimy do końca sznurków).
Zabawa z guzikami . Gromadzimy guziki różnej wielkości, koloru, kształtu i z różną ilością dziurek, na kartkach zapisujemy cechy określające kształt, ilość dziurek, kolory, wielkość guzika (np. rysujemy dużą i małą strzałkę – określenie wielkości, plamy w kolorze guzików – każdy kolor na osobnej kartce, 2 kropki i 4 kropki – ilość dziurek, koło, kwadrat, owal – kształt itp.). Zadaniem dziecka będzie posegregowanie guzików wg wybranych przez rodzica cech, lub odszukanie wszystkich (bądź jednego) guzików wg informacji zapisanej na kartkach (kładziemy np.. przed dzieckiem kartki: z dużą strzałką, czerwoną plamą, narysowanym kołem i 2 kropkami – a dziecko pokazuje nam duży okrągły, czerwony guzik z 2 dziurkami).
Zabawy z plasteliną. Z kolorowych kartek wycinamy koła i składamy je na pół. Wokół brzegów rysujemy niewielkie kółeczka przypominające ząbki. W miseczce przygotowujemy małe kawałki np. plasteliny. Dziecko lub rodzic rzuca kostką, a zadaniem dziecka jest zapełnienie papierowej buzi tyloma ząbkami (kulkami plasteliny), ile wskazuje ilość oczek na kostce.
„Co zmieniło miejsce?” – ustawiamy przed dzieckiem kilka przedmiotów/obrazków, dziecko zamyka oczy, a my zmieniamy ich kolejność (najpierw 2 rzeczy, później można więcej). Dziecko otwiera oczy i mówi, co zmieniło miejsce. Podobna, łatwiejsza zabawa – „Czego brakuje?”
Zagadki dotykowe – rozpoznawanie tylko za pomocą dotyku kształtów figur geometrycznych (wyciętych np. z sztywnego papieru, lub też kształtów „ukrytych” w przedmiotach).
Wskazywanie przez dziecko w domu lub na spacerze przedmiotów o określonych kształtach lub cechach (np. „Co jest duże i okrągłe?”, „Znajdź przedmioty w kształcie koła”, „Dotknij czegoś miękkiego” itp.);
Zabawy z wykorzystaniem zabawek. Segregowanie zabawek wg wybranych cech – np. lalki-samochody-klocki itp. Lub wg wielkości, odkładanie zgromadzonych przedmiotów (z różnych pomieszczeń w domu) na ich miejsce.
Zabawy w sklep (dziecko sprzedaje lub kupuje) – można sprzedawać wszystko – np. guziki (tu opisujemy konkretny guzik, podając jego cechy, dziecko odnajduje właściwy), można też kupować określone klocki i zbudować na koniec coś z nich zbudować; ważne w zabawach w sklep jest to, by dziecko kupowało wymieniając umowny pieniądz (np. fasolki) na określoną rzecz, o ustalonej wcześniej cenie (np. 1 klocek za 1 fasolkę, figurka – za 3 fasolki itp.).
Zabawy słowne – np. wymyślanie i zadawanie zagadek, podawanie nazw 4 rzeczy, które można ułożyć wg kolejności (na przykład z kategorii wzrost, waga, etapy procesu, wiek, itp.) Następnie dziecko układa je w odpowiedniej kolejności (podaj je dziecku w niewłaściwej kolejności). Przykładowe pomysły: dorosły, niemowlę, dziecko, nastolatek (wiek), sto, dziesięć, pięć, tysiąc (wiek), kot, mysz, żyrafa, osioł (wielkość), pszenica, chleb, ciasto, mąka (etapy), tydzień, godzina, dzień, rok (czas)
Zabawy z wykorzystaniem słomek. Przetnij 20 słomek na części
o różnych długościach: krótkie, średnie i długie. Na kartce papieru odrysuj te trzy długości. Pomieszaj słomki. Poproś dziecko, by brało po jednej słomce i mówiło, czy jest krótka, średnia, czy długa. Sprawdzajcie odpowiedzi według wzoru odrysowanego na kartce. Wygrywa osoba, która poda najwięcej poprawnych odpowiedzi. To ćwiczenie dobrze rozwija umiejętność szacowania.
Zabawy logiczne. Wszelkie puzzle, układanki, wiele gier planszowych są doskonałą okazją do ćwiczenia umiejętności matematycznych czy logicznego myślenia. Można też wydrukować dziecku kolorowankę, poprosić, by ją pokolorowało, a następnie pociąć ją na określoną ilość elementów (puzzli) i polecić dziecku ponownie ją złożyć.
Zabawy paluszkowe „Rysowanie palcem po plecach lub dłoni dziecka – np. prostych cyfr, kształtów, a zadaniem dziecka jest odgadnąć, co to.
Rozwiązywanie prostych zadań matematycznych. Wymyślanie prostych bajek lub zadań z treścią, np.: Wiewiórka zebrała 3 orzechy, potem kolejne 2 — ile miała razem? Potem znalazła kolejne 2 — ile miała? Potem zjadła 1. Ile zostało? Potem przyszła druga wiewiórka i…
Układanie wzorów – rodzic wymyśla jakiś rytm/wzór z 2-4 elementów (coraz większa liczba elementów) – np. z kształtów: koło – kwadrat – trójkąt – trójkąt, a zadaniem dziecka jest kontynuowanie tego rytmu.
„Poszukiwanie cyfr” – świetna zabawa podczas spaceru. Zadaniem dziecka jest wskazanie cyfr ukrytych w różnych miejscach i przedmiotach i nazwanie ich (rejestracje, numery domów, ceny, znaki, reklamy itp.). tak samo można bawić się, szukając określonych kształtów, figur w otoczeniu.
„Marsz pod dyktando” – dziecko zamienia się w robota i porusza się tylko na słowa rodzica, wg jego poleceń (np. „Idź do przodu 2 kroki, obróć się w bok, zrób w przód 4 kroki…” itp..). Dobre ćwiczenie na rozróżnianie stron ciała – lewej i prawej..
„Czarodziejski worek” – wyszukiwanie tylko za pomocą dotyku określonej figury ukrytej w worku , można dziecku zaproponować trudniejsze np. Jaka to cyfra?
Tworzenie z dzieckiem własnej gry. Wspólne tworzenie gry
z wykorzystaniem dużego arkusza papieru, flamastrów , kredek , kolorowych gazet. Rodzice z dzieckiem konstruuje grę , rysują planszę i ustalają reguły. Potem razem w nią grają. Można skonstruować grę np.” Jesteśmy ekologami, dbamy o nasze środowisko”) Ten temat jest na czasie, wszyscy segregujemy śmieci, realizujemy różne programy proekologiczne.

PROPOZYCJE LITERATURY DLA RODZICÓW:
Monika Jaworska, Monika Jędrzejewska, Katarzyna Nawrocka: „Dziecinnie prosta matematyka- mFundacja 2019:
BADURA-STRZELCZYK Gabriela : Pomóż mi policzyć to samemu : matematyka w ujęciu Marii Montessorii od lat trzech do klasy trzeciej. – Opole : „Novik”, 2008;
GRUSZCZYK-KOLCZYŃSKA Edyta, DOBOSZ Krystyna, ZIELIŃSKA Ewa : Jak nauczyć dzieci sztuki konstruowania gier : metodyka, scenariusze zajęć oraz wiele ciekawych gier i zabaw. – Warszawa : Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, 1996;
PISARSKI Marek : Matematyka dla naszych dzieci : gry i zabawy rozwijające uzdolnienia matematyczne. – Warszawa : Wydawnictwo „Eceri”, 1992;
Edyta Gruszczyk-Kolczyńska, Ewa Zielińska: Dziecięca matematyka 20 lat później. Książka dla rodziców i nauczycieli starszych przedszkolaków/. – Warszawa : Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, 2015.

 

Rozwijanie kompetencji matematycznych dzieci w wieku przedszkolnym w oparciu o metodę prof. Edyty Gruszczyk – Kolczyńskiej

Matematyka jest fundamentem logicznego myślenia. Pełni ważną funkcję w procesach poznawania i rozumienia otaczającego świata.
Matematyka powszechnie nazywana jest królową nauk, uczy myślenia, wnioskowania, wprowadza pewien ład i porządek. Najintensywniejszy rozwój dziecka następuje w wieku przedszkolnym. Dlatego okres ten jest bardzo ważny i decyduje o dalszej edukacji małego człowieka. Następuje wówczas rozwój języka, dziecko nabywa wiele umiejętności oraz rozwija zainteresowania. Tym czynnościom towarzyszą procesy myślenia, takie jak , synteza, porównywanie, uogólnianie czy wnioskowanie. Dzięki nim dziecko poznaje otaczający go świat. Szkoła, przedszkole mają dbać o harmonijny rozwój dziecka, mieć na uwadze jego rozwój intelektualny, społeczny, emocjonalny, fizyczny. Istotą wspomagania rozwoju jest mądrze organizowany proces uczenia się dzieci. Najważniejsze są osobiste doświadczenia dziecka, stanowią one budulec z którego dziecięcy umysł tworzy pojęcia i umiejętności.
Głównym sposobem uczenia się matematyki jest rozwiązywanie zadań, jest to źródło doświadczeń logicznych i matematycznych. Można stwierdzić, że bez rozwiązywania zadań, nie można nauczyć się matematyki. Rozwiązanie każdego zadania, nawet łatwego, jest równoznaczne z pokonaniem trudności. Dlatego pokonywanie trudności stanowi integralną część procesu uczenia się matematyki. (por. E. Gruszczyk–Kolczyńska, 1997)
Dlaczego matematyka jest tak ważna?
1. Bo jest wszędzie, choć często sobie tego nie uświadamiamy. Mierzymy się z nią codziennie, korzystamy z jej praw, polegamy na jej regułach.
2. Bo bez matematyki nie jesteśmy w stanie funkcjonować, czyli również bawić się. Codziennie gramy w gry planszowe, budujemy z klocków, rysujemy, tańczymy, uprawiamy sporty.
3. Bo myślenie matematyczne gimnastykuje szare komórki, rozwija umysł, poszerza horyzonty. Rozwijamy logiczne myślenie, uczymy radzić sobie z rzeczywistością.
4. Bo jest niezawodna. Reguły matematyczne dają nam pewność, że na matematyce możemy polegać. Wynik zawsze jest ten sam.
5. Bo jest królową nauk. Króluje w każdej dziedzinie
6. Bo jest fascynująca, może być zabawna
7. Bo opisuje świat. Każdą rzecz na świecie i we wszechświatach da się opisać matematycznie.
8. Bo rozwiązuje problemy świata. Cokolwiek robimy to mamy do czynienia
z matematyką. Radzimy sobie z zadaniami, wyzwaniami, świadomie korzystamy z praw matematyki.

9. Bo do niej należy przyszłość. Żyjemy w cyfrowym świecie i nie ma powrotu do analogowego modelu. Trudno dyskutować z koniecznością opanowywania coraz nowszych technologii . Postęp dotyczy najmłodszych, dlatego warto przygotowywać dzieci na spotkanie z matematyką w wielu dziedzinach życia- stąd nauka programowania
i kodowania już od przedszkola
10. Bo jest piękna!

Edukację matematyczną dzieci trzeba widzieć szeroko. Musi ona być połączona z intensywnym rozwojem myślenia i hartowaniem ich odporności emocjonalnej.
Umiejętności potrzebne w matematyce należy kształtować zanim dziecko pójdzie do szkoły. Z matematyką, tak samo jak z mową, dzieci mają do czynienia od najmłodszych lat swojego życia. Mimo, że na początku niewiele z tego rozumieją, to liczby, godziny, miary, rytmy stale je otaczają.
Rodzice mogą pomóc dziecku zrozumieć treści związane z matematyką. Zasada, którą powinni pamiętać brzmi: najważniejsze jest osobiste doświadczenie dziecka. Aktywność, której maluch oddaje się najchętniej to zabawa – w ten sposób także poznaje świat. Jeżeli dorosły chce, aby dziecko coś opanowało, musi organizować mu sytuacje, w których zgromadzi ono określone doświadczenia, i umiejętnie kierować ich uwewnętrznianiem. Dziecko gromadzi je w trakcie:
sytuacji zadaniowych i zabaw, manipulując specjalnie dobranymi przedmiotami: segreguje je, układa, np. w szeregu i ustala miejsce każdego z nich, łączy w pary na różne sposoby, dodaje i odejmuje, rozdaje i rozdziela itd.;
konstruowania specjalnie dobranych gier i rozgrywania ich z dorosłymi i innymi dziećmi.
W trakcie tego typu działań dziecko ma dużo mówić. Nazywając sens wykonywanych czynności dostrzega to, co dla niego ważne. Dziecięce wypowiedzi są cenną wskazówką dla dorosłego: na ich podstawie może stwierdzić, czy dziecko rozumuje we właściwym kierunku, czy uczy się tego, co trzeba. Dlatego dorośli muszą umieć rozmawiać z dzieckiem, prowokować je do zadawania pytań, do porządkowania obiektów, do łączenia przyczyny ze skutkiem, do tworzenia uogólnień i formułowania wniosków, itp.
Dzieci bardzo chętnie przeliczają, klasyfikują i porównują przedmioty, jeśli odbywa się to w trakcie zabawy. Jest to dla nich dodatkowa atrakcja i wyzwanie, któremu chcą sprostać samodzielnie.
Pamiętajmy jednak, że edukacja matematyczna dzieci przedszkolnych nie powinna ograniczać się do liczenia, rozpoznawania kształtu liczb oraz dodawania i odejmowania w zakresie dziesięciu. Najważniejszym celem jest rozwijanie myślenia matematycznego, czyli umiejętności rozwiązywania niestandardowych problemów oraz korzystanie z matematyki w życiu codziennym.
Prof. Edyta Gruszczyk-Kolczyńska, specjalistka od dziecięcej matematyki, wyróżnia 15 zakresów tematycznych, które powinny być kształtowane u dzieci. Aby uzyskać dobre efekty edukacyjne, należy przestrzegać podanej kolejności. To, co jest przedstawione w poprzednim rozdziale stanowi bowiem podstawę  następnego.
Zakresy tematyczne, które powinny być kształtowane u dzieci, wg E. Gruszczyk-Kolczyńskiej:
1. Orientacja przestrzenna i porozumiewanie się z innymi – jest to przygotowanie dzieci do odczytywania i kodowania informacji graficznych na kartkach papieru. Dzięki temu łatwiej im rysować szlaczki, rozumieć sens pomiaru długości, a potem – już w edukacji szkolnej – posługiwać się planem i mapą.
2. Rytmy – czyli dostrzeganie prawidłowości w otaczającym świecie i korzystanie z nich w różnych sytuacjach, np. podczas liczenia i dostrzegania regularności systemu dziesiątkowego, w rozumieniu rytmicznej organizacji czasu, sensu pomiaru długości, pojemności i ciężaru.
3. Kształtowanie umiejętności liczenia – obejmuje liczenie na konkretnych przedmiotach, a także w pamięci.
4. Rachowanie – obejmuje dodawanie i odejmowanie poprzez przeliczanie konkretnych obiektów, rachowanie na palcach oraz w pamięci. Rachowanie to także doskonalenie intuicji mnożenia i dzielenia.
5. Przyczyna i skutek oraz przewidywanie tego, co też zdarzyć się może – dzięki temu dziecko lepiej zrozumie zmieniającą się rzeczywistość, skutki podejmowanych działań i decyzje dorosłych. Natomiast w działalności matematycznej – może precyzyjniej szacować, ustalać, czego jest więcej, jaki będzie wynik rachowania, układać i rozwiązywać zadania z treścią, itd.
6. Wspomaganie dzieci w precyzyjnym klasyfikowaniu w edukacji matematycznej – dzięki temu dzieciom łatwiej będzie tworzyć pojęcia w ramach wszystkich obszarów edukacji szkolnej. Jest to dobre wprowadzenie do nauki o zbiorach i ich elementach.
7. Wspomaganie rozwoju operacyjnego rozumowania – celem jest przygotowanie dziecka do zrozumienia pojęcia liczby naturalnej. Umiejętności te będą przydatne w szkole.
8. Układanie i rozwiązywanie zadań arytmetycznych – jest to wdrażanie dzieci do  stosowania opanowanych już umiejętności rachunkowych w sytuacjach życiowych, czyli układanie i rozwiązywanie zadań z treścią.
9. Wprowadzanie dziecka w sens pomiaru długości – umiejętności przydatne w życiu codziennym oraz w szkole.
10. Mierzenie płynów – to ćwiczenia, które pomogą dziecku zrozumieć, że np. wody jest tyle samo, chociaż po przelaniu do innego naczynia wydaje się jej więcej lub mniej.
11. Zapoznanie dzieci z wagą i sensem ważenia – są to ćwiczenia bardzo lubiane przez dzieci, pomagają w rozumieniu sensu równości i nierówności.
12. Wprowadzanie dzieci w tajniki pomiaru czasu i osadzania wydarzeń w czasie – należy do najtrudniejszych zakresów matematycznego kształcenia dzieci, ponieważ czasu nie można zobaczyć ani dotknąć. To poznawanie takich pojęć, jak dzień, noc, tydzień, miesiąc, rok oraz pomiar czasu na zegarze.
13. Intuicje geometryczne – to kształtowanie pojęć geometrycznych.
14. Starsze przedszkolaki oraz mała, domowa ekonomia – zaznajamianie dzieci z umowną wartością pieniędzy oraz przybliżanie im reguł małej, domowej ekonomii. Dzięki temu dzieci będą przekonane o tym, że pieniądze dostaje się za pracę i trzeba nimi rozsądnie gospodarować.
15. Konstruowanie gier przez dzieci i dla dzieci – kształtuje odporność emocjonalną oraz przygotowuje dzieci do radzenia sobie w sytuacjach trudnych, nasyconych ujemnymi emocjami i wymagających wysiłku intelektualnego.
Co jest ważne do osiągnięcia sukcesów w matematyce:
zdolność do skupienia uwagi przez określony czas,
rozwiązywanie zadań ma sprawiać przyjemność dziecku,
kształtowanie odporności emocjonalnej.
Nie ma dzieci, które rozumują źle. Rozumują kategoriami, jakie są dostępne na ich poziomie rozwoju.
Każdemu dziecku trzeba stworzyć wiele doświadczeń matematycznych oraz dostosować tempo pracy do jego umiejętności. Indywidualizacja.
Pomoce dydaktyczne potrzebne do rozwijania kompetencji matematycznych
u dzieci:
Zabawki (np. miś)
Liczmany (np: kółka, trójkąty, kwadraty) służą do liczenia.
Liczydełka (kolorowe paski z otworkami) ułatwiają dziecku rozumienie , że rachując warto uwzględnić dopełnienie do dziesiątki.
Kartoniki z cyframi i znakami arytmetycznymi służą do układania działań: dziecko może za ich pomocą wyrazić symbolicznie to, co wcześniej wykonało na przedmiotach.
Domino do zabaw ćwiczących sprawność ruchową dzieci
Geoplan (płytka z otworkami do przewlekania sznurowadła) służy do konstruowania figur geometrycznych
Figury geometryczne o wielorakim zastosowaniu: do klasyfikowania, układania ornamentów
i innych kompozycji; są także przydatne w liczeniu. np. Dary Zabawy Froebla, Klocki Dinesa
Karty logiczne do kształtowania umiejętności klasyfikowania i definiowania
Kostka i obrazki do układania gier

Literatura:
GRUSZCZYK-KOLCZYŃSKA Edyta, DOBOSZ Krystyna, ZIELIŃSKA Ewa : Jak nauczyć dzieci sztuki konstruowania gier : metodyka, scenariusze zajęć oraz wiele ciekawych gier i zabaw. – Warszawa : Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, 1996;
PISARSKI Marek : Matematyka dla naszych dzieci : gry i zabawy rozwijające uzdolnienia matematyczne. – Warszawa : Wydawnictwo „Eceri”, 1992;
Edyta Gruszczyk-Kolczyńska, Ewa Zielińska: Dziecięca matematyka 20 lat później. Książka dla rodziców i nauczycieli starszych przedszkolaków/. – Warszawa : Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, 2015.

Opracowała: Teresa Karcińska

Tato, mamo – pobaw się ze mną!

„Przyjrzyj się, jak bawi się twoje dziecko –  a dowiesz się, jak będzie uczyć się i pracować, gdy dorośnie”

Zabawa jest naturalną wewnętrzną potrzebą każdego dziecka i tym samym, używając modnego dziś określenia – jest niezbywalnym prawem, które świat dorosłych powinien umieć docenić i uszanować.
Zabawa stanowi podstawową formę aktywności dziecka w wieku przedszkolnym. Główną cechą dobrej zabawy dziecka, a więc zabawy rozwijającej całą osobowość jest jej twórczy charakter. Podczas organizacji zabaw dziecięcych pamiętamy o ważnej rzeczy, którą jest pozostawienie dziecku swobody w jego działalności zabawowej. Dzięki temu dajemy mu większe pole do rozwoju jego aktywności, pomysłowości, fantazji, a także zaradności, sprawności organizacyjnej i odpowiedzialności za przestrzeganie przepisów gier i prawideł zabaw. Przez to dajemy mu możliwość bogatszego i radośniejszego przeżycia treści zabawowej.
W tej specyficznej formie dziecięcej aktywności odnaleźć można nie tylko indywidualne cechy charakterologiczne, ale i zapowiedź zainteresowań i postaw, zaczątki mechanizmów motywujących, nadających kierunek i decydujących o jakości podejmowanych działań. W tym trudnym czasie, gdy dzieci przebywają w domu z rodziną, należy stwarzać dzieciom różne możliwości zabaw, zarówno zabawy konstrukcyjne, manipulacyjne, plastyczne, tematyczne, ruchowe, dydaktyczne. Do wszystkich tych rodzajów zabaw potrzebne są różnorodne pomoce i zabawki. Zabawki inspirują zabawę oraz pobudzają aktywność umysłową i emocjonalną dziecka, stwarzają sposobność do poszerzenia wyobraźni i wiedzy o otaczającym świecie.

Propozycje zabaw z dziećmi w domu rodzinnym

Zabawa tematyczna „Sklep z zabawkami”; dziecko organizuje sklep wykorzystując zabawki, które posiada, układa je i samo przyjmuje rolę sprzedawcy; rodzice, rodzeństwo to klienci sklepu. Dziecko starsze może przygotowywać karteczki z cenami zabawek i karteczki, które zastępują pieniądze.

Zabawy pantomimiczne „Jestem z bajki” – dziecko lub rodzic odtwarzają gestem, mimiką, ruchem ciała znane postacie bajkowe i nawzajem je odgadują.

Zabawa „Czy poznasz zabawkę?” – 6, 7 zabawek, opaska do zasłonięcia dziecku oczu. Dziecko rozpoznaje zabawkę po dotyku.

Zabawa „Powiedz co schowaliśmy, Co się zmieniło?” – 5, 6 przedmiotów – mogą być zabawki. Jedną chowamy albo zamieniamy kolejność ułożenia gdy dziecko ma zasłonięte oczy. Jego zadaniem jest zauważyć zmianę.

Zabawa słuchowa „Zgadnij co robię?” – rozpoznawanie słuchem dźwięków różnych przedmiotów oraz nazywanie wykonywanych czynności.

Zabawa „Co jest w tym kolorze?” – gra dydaktyczna; kolorowe karteczki – po kilka w różnych kolorach (w takich samych dla każdego uczestnika gry), plansza z wykazem uczestników gry. Zawodnicy losują kolejno kolorowe karteczki. Zadaniem każdego uczestnika gry jest odszukanie w najbliższym otoczeniu np. mieszkaniu jak najwięcej przedmiotów w danym kolorze. Dobrze jest określić kategorię przedmiotów lub zakres np. Co mamy w kolorze żółtym w pokoju?

Opracowała M. Dańczura

 

„Nasze dziecko w domu”

Od pierwszych dni życia dziecka odpowiedzialność za jego rozwój i wychowanie spoczywa przede wszystkim na rodzicach

Rodzice, to cały świat w pierwszych latach życia dziecka. To właśnie oni zaspokajają wszystkie potrzeby swojego malucha i odpowiadają za tak ważne fundamenty we wszystkich sferach jego życia – społeczną, fizyczną, intelektualną, czy emocjonalną. Nadszedł taki moment w naszym życiu kiedy jeszcze bardziej musimy zająć się naszymi pociechami i poświęć im znacznie więcej czasu. Ale przecież oprócz rówieśników i grupy bardzo potrzebni jesteśmy naszemu dziecku właśnie my – mądrzy i czuli rodzice. Ofiarujmy naszemu dziecku siebie, naszą miłość, zainteresowanie i uwagę. Tak istotne w życiu małego człowieka są właśnie relacje z dorosłymi, ponieważ w ogromnym stopniu przez nie dziecko nabywa kompetencje społeczno-emocjonalne oraz intelektualne. Rodzic może być lepszym specjalistą w wychowaniu i nabywaniu kompetencji przez swoje dziecko od sztabu profesjonalistów. Bo właśnie on jest najbliżej i zna najlepiej swoje dziecko. Może być lepszym…wtedy kiedy potrafi wzbudzić w dziecku ciekawość świata i stworzy dziecku takie warunki, aby mogło rozwijać się wszechstronnie. Pozwoli mu na odpowiedni kontakt z dorosłymi i rówieśnikami.

Tutaj tak istotne są nasze chęci, kreatywność, pomysłowość i radość ze wspólnej zabawy. W wieku przedszkolnym uczymy się poprzez zabawę, a to każdy z nas potrafi. Pamiętajmy, że dobra zabawa
przyciąga innych, nie tylko najmłodszych, ale rodzeństwo, a nawet dziadka i babcię.
Może warto spróbować?
Organizując interesującą zabawę z dziećmi, wystarczy rozejrzeć się wokół siebie. Każde pomieszczenie w naszym domu kryje wiele przedmiotów, które mogą posłużyć jako warsztat do pracy z dzieckiem nad wszystkimi zmysłami : mową, słuchem, węchem,
smakiem, dotykiem i wzrokiem. Wiele zależy od naszej pomysłowości.
Czytając lub przeglądając książki, czasopisma dla dzieci wzbogacamy zasób słownictwa biernego i czynnego, uczymy rozróżniania kolorów, kształtów, rozwijamy wyobraźnię dziecka.
Grając na garnkach, butelkach czy szeleszcząc gazetą, stymulujemy słuch. Przygotowując różne, pyszne potrawy, uczymy rozróżniać po
zapachu i smaku owoce, warzywa czy inne niezbędne produkty.
Natomiast malując na dużych arkuszach, lepiąc z masy solnej, gliny, ciastoliny czy plasteliny, rozwijamy małą motorykę dziecka, która ma duży wpływ na umiejętności grafomotoryczne, koordynację wzrokowo-ruchową. Słuchanie audycji radiowych, piosenek, muzyki relaksacyjnej, terapeutycznej, klasycznej i wspólne śpiewanie możemy łączyć z zabawami teatralnymi.
Dzieci uczą się w sposób naturalny i intuicyjny poprzez zabawę
i doświadczanie, poprzez wszystko, co robią. Dlatego dom, las, park, łąka, droga, ulica dostarczają im najlepszych materiałów do nauki i zabawy. W ten sposób rodzice sami mogą wprowadzić dzieci w świat wiedzy, wzbudzić w nich poczucie własnej wartości, nauczyć radzenia sobie z problemami i trudnościami. Taka domowa edukacja może być wspaniałą przygodą i zabawą dającą wiele radości zarówno dzieciom, jak i rodzicom.

Nauka kodowania poprzez zabawę z dzieckiem, bez drogich pomocy edukacyjnych, robotów i komputerów to doskonały sposób poznania
języka programowania. Takie wspólne zabawy już na etapie przedszkolnym uczą logicznego myślenia, przewidywania, wnioskowania, planowania i dostrzegania zależności. Języka programowania można się nauczyć, podczas wspólnych zabaw, które mogą być atrakcyjną formą spędzania wolnego czasu.
Możemy sami dać podstawy edukacji wzbogacone o bliskie relacje z dzieckiem, co ma ogromny wpływ na jego rozwój i bezpieczne wspinanie się na kolejne szczeble wiedzy i umiejętności oraz nabywaniu kompetencji.
Musimy pamiętać, iż tak wiele zależy od nas samych. Nie ma gotowych recept. Poszukujmy, drążmy, wybierajmy
intuicyjnie to, co najlepsze dla naszego dziecka. Wypatrujmy w jego oczach radości, entuzjazmu, zainteresowania.
Niech one będą drogowskazem dla naszych wyborów jako przewodników na początku drogi życiowej dziecka, jako rodziców.

Polecane strony, które mogą zainspirować rodziców i dzieci do wspólnych zabaw i nauki.

https://podrecznikarnia.pl/oferta/seria-zabawy-z-porami-roku/zabawy-z-porami-roku-karty-pracy-malucha/cz-3-wiosna.html?fbclid
https://vod.pl/da-vinci-learning?utm_source=facebook&utm_medium=cpc&utm_campaign
http://bit.ly/KodujZNamiZadanie01
https://eduzabawy.com/karty_pracy/…
https://mojedziecikreatywnie.pl/2019/12/nauka-kodowania-poprzez-zabawe/

opracowała: Agnieszka Szkoła

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Co to są prawa dziecka?

Każdy człowiek jest osobą, ale żaden człowiek nie rodzi się w pełni ukształtowany. Pełnię swojej osobowości musi rozwinąć. Każdy człowiek musi odpowiednio ukształtować swoje ciało, musi uaktywnić swoje siły motoryczne pozwalające mu się poruszać, musi rozwinąć swoje zmysły pozwalające mu na kontakt z otaczającym go światem, musi rozwinąć uczucia, dzięki którym będzie mógł reagować na rzeczywistość i wreszcie musi nauczyć się korzystać z woli i rozumu.

Wola i rozum charakteryzują człowieka jako człowieka właśnie. Dzięki nim człowiek w sposób wolny i świadomy podejmuje decyzje i ponosi za nie odpowiedzialność.

Człowiek musi się zatem rozwinąć i dojrzeć do właściwego sobie sposobu życia. Rozwój ten wyznacza sama ludzka natura. W naturę tą wpisane są swoiste prawa. To właśnie prawa natury. Wypełnienie naturalnych praw ludzkich aktualizuje człowieka, ich zablokowanie degraduje go.

Najważniejszym, naturalnym prawem człowieka jest prawo do życia. Z niego płynie prawo do pełnego – na miarę człowieka – rozwoju. Ale prawa natury należy dobrze rozpoznać i zabezpieczyć. Takim właśnie zabezpieczeniem jest prawo stanowione, stworzone przez ludzi, ogłoszone i zobowiązujące do jego przestrzegania.

Dzieci posiadają szczególne prawa. Aktualizacja ich człowieczeństwa przebiega bowiem w szczególny sposób. Dziecko nie potrafi samo zadbać o siebie, nie potrafi samodzielnie aktualizować swojej natury. Potrzebuje do tego rodziców, opiekunów, potrzebuje wielu innych ludzi. Dlatego naturalnymi „strażnikami” praw dziecka są jego rodzice i opiekunowie. Ale dziecko potrzebuje też specjalnego zabezpieczenia w prawie stanowionym. Dobre prawo stanowione może i powinno pomagać rodzicom i opiekunom w rozwoju dziecka.

W Polsce Konstytucja RP, Konwencja o Prawach Dziecka oraz Ustawa o Rzeczniku Praw Dziecka stanowią najważniejsze odnoszące się do dziecka stanowione akty prawne.
W Konwencji zapisano 41 artykułów mówiących o Prawach Dziecka, te Prawa zostały podzielone na 4 grupy:

  • Prawa osobiste – to takie prawa, które ma każdy człowiek. Najważniejsze wśród nich to: prawo do życia i rozwoju, prywatności, do wypowiedzi, do życia bez przemocy i poniżania.
  • Prawa socjalne – to prawa., które są wynikiem umowy miedzy państwem a obywatelem. Bogatsze państwo może przyznać więcej praw socjalnych. Najważniejsze z nich to: prawo do ochrony zdrowia, prawo do pomocy materialnej dla osób biednych, prawo do wypoczynku i czasu wolnego.
  • Prawa kulturalne – to następujące prawa: do nauki, do korzystania z dóbr kultury (czyli kin, teatrów, bibliotek), do informacji i do znajomości własnych praw.
  • Prawa polityczne – to prawa dzieci do stowarzyszania się, to znaczy, że dzieci mogą należeć do różnych organizacji i klubów. Nie mogą jednak należeć do organizacji politycznych i nie mogą decydować, kto będzie rządził w państwie.

Prawa, które są dla dzieci najważniejsze w życiu codziennym, to prawa osobiste. Rodzice oraz opiekunowie mają prawo i obowiązek wychowywać dzieci i służyć im radą a także szanować prawa dzieci. Powinni rozumieć i pozwalać dzieciom na podejmowanie samodzielnych decyzji (odpowiednio do wieku oraz dojrzałości dzieci).

 

PRAWA DZIECKA

Niech się wreszcie każdy dowie i rozpowie w świecie całym,
Że dziecko to także człowiek, tyle, że jeszcze mały.
Dlatego ludzie uczeni, Którym za to należą się brawa,
Chcąc wielu dzieci los odmienić, stworzyli dla was mądre prawa.
Więc je na co dzień i od święta – Spróbujcie dobrze zapamiętać!

 

(artykuł 9 i 10 Konwencji o Prawach Dziecka)

 (artykuł 19,28,34,36 i 37 Konwencji o Prawach Dziecka)

 (artykuł 2,3,4,22,23, i 30 Konwencji o Prawach Dziecka)

(artykuł 33,34 i 36 Konwencji o Prawach Dziecka)

(artykuł 16 Konwencji o prawach Dziecka)

(artykuł 13,15,16 i 17 Konwencji o Prawach Dziecka)

PRAWA DZIECKA W NASZYM PRZEDSZKOLU

  • prawo do rozwoju intelektualnego i fizycznego
  • prawo do własnego tempa rozwoju, indywidualnych oddziaływań wychowawczych, rozwoju zainteresowań i uzdolnień
  • prawo do życia bez przemocy i poniżania
  • prawo do szczególnej opieki i troski
  • prawo do nauki religii
  • prawo do tożsamości
  • prawo do poszanowania jego godności osobistej
  • prawo do akceptacji takim jakim jest
  • prawo do wypoczynku
  • prawo do spokoju i samotności, gdy tego potrzebuje
  • prawo do prywatności, intymności
  • prawo do aktywnej dyskusji z dziećmi i dorosłymi
  • prawo do zabawy i wyboru towarzyszy zabaw
  • prawo do doświadczenia konsekwencji własnego zachowania
  • prawo do posiadania osób odpowiedzialnych i zaangażowanych, do których można się zwrócić
  • prawo do zdrowych posiłków
  • prawo do jedzenia i picia, gdy jest głodne i spragnione, ale również prawo nauki regulowania własnych potrzeb

PROŚBA DZIECKA

  • Nie psuj mnie. Dobrze wiem, że nie powinienem mieć tego wszystkiego, czego się domagam. To tylko próba sił z mojej strony.
  • Nie bój się stanowczości. Właśnie tego potrzebuję – poczucia bezpieczeństwa.
  • Nie bagatelizuj moich złych nawyków. Tylko Ty możesz pomóc mi zwalczyć zło, póki jest to jeszcze w ogóle możliwe.
  • Nie rób ze mnie większego dziecka, niż jestem. To sprawia, że przyjmuję postawę głupio dorosłą.
  • Nie zwracaj mi uwagi przy innych ludziach, jeśli nie jest to absolutnie konieczne. O wiele bardziej przejmuję się tym, co mówisz, jeśli rozmawiamy w cztery oczy.
  • Nie chroń mnie przed konsekwencjami. Czasami dobrze jest nauczyć się rzeczy bolesnych i nieprzyjemnych.
  • Nie wmawiaj mi, że błędy, które popełniam, są grzechem. To zagraża mojemu poczuciu wartości.
  • Nie przejmuj się za bardzo, gdy mówię, że Cię nienawidzę. To nie Ty jesteś moim wrogiem, lecz Twoja miażdżąca przewaga!
  • Nie zwracaj zbytniej uwagi na moje drobne dolegliwości. Czasami wykorzystuję je, by przyciągnąć Twoją uwagę.
  • Nie zrzędź. W przeciwnym razie muszę się przed Tobą bronić i robię się głuchy.
  • Nie dawaj mi obietnic bez pokrycia. Czuję się przeraźliwie tłamszony, kiedy nic z tego wszystkiego nie wychodzi.
  • Nie zapominaj, że jeszcze trudno mi jest precyzyjnie wyrazić myśli. To dlatego nie zawsze się rozumiemy.
  • Nie sprawdzaj z uporem maniaka mojej uczciwości. Zbyt łatwo strach zmusza mnie do kłamstwa.
  • Nie bądź niekonsekwentny. To mnie ogłupia i wtedy tracę całą moją wiarę w Ciebie.
  • Nie odtrącaj mnie, gdy dręczę Cię pytaniami. Może się wkrótce okazać, że zamiast prosić Cię o wyjaśnienia, poszukam ich gdzie indziej.
  • Nie wmawiaj mi, że moje lęki są głupie. One po prostu są.
  • Nie rób z siebie nieskazitelnego ideału. Prawda na Twój temat byłaby w przyszłości nie do zniesienia. Nie wyobrażaj sobie, iż przepraszając mnie stracisz autorytet. Za uczciwą grę umiem podziękować miłością, o jakiej nawet Ci się nie śniło.
  • Nie zapominaj, że uwielbiam wszelkiego rodzaju eksperymenty. To po prostu mój sposób na życie, więc przymknij na to oczy.
  • Nie bądź ślepy i przyznaj, że ja też rosnę. Wiem, jak trudno dotrzymać mi kroku w tym galopie, ale zrób, co możesz, żeby nam się to udało.
  • Nie bój się miłości. Nigdy.

Janusz Korczak

opracowała mgr Marzena Sadurska

 

 

POSTAWY RODZICIELSKIE

 

Pierwszym i najważniejszym środowiskiem dla każdego dziecka jest rodzina. To ona kształtuje prawidłowy rozwój dziecka. Sposób wychowania w rodzinie, a zwłaszcza postawy rodziców wobec dziecka mają decydujący wpływ na jego rozwój społeczny, emocjonalny, moralny na obraz własnej osoby oraz świata.

Postawy, które rodzice przyjmują wobec dziecka zależą od bardzo wielu czynników – od wiedzy na temat wychowania wyniesionej z własnego domu rodzinnego, czy dziecko było chciane  i oczekiwane,  również płeć dziecka może warunkować postawy rodziców wobec niego, od kolejności ich przyjścia na świat. Postawy rodziców w stosunku do dziecka mogą ulegać zmianie w trakcie procesu wychowania. Na zmiany postaw mają wpływ między innymi stan zdrowia dziecka, „łatwość” wychowywania, stopień spełniania oczekiwań i aspiracji rodziców przez dziecko itp.

Na postawy rodzicielskie, jak i inne postawy, składają się następujące elementy:

    • poznawcze – przez elementy poznawcze postaw rodzicielskich rozumie się pewien zasób wiedzy o dziecku  w ogóle i o własnym dziecku. Wchodzi tu w grę wiedza o rozwoju dziecka, wiedza  o jego możliwościach, potrzebach, trudnościach i przyczynach trudności itp. Bardzo często okazuje się, że brak dostatecznej wiedzy o własnym dziecku jest przyczyną nadmiernych lub zbyt małych wymagań, przekonań o genialności lub braku zdolności u dziecka, przekonań o tym, że dziecko jest „dobre” lub „złe” itp. Należy dodać, że nie jest łatwo „wzbogacić” wiedzę rodziców o dziecku, ponieważ silne uczucia do dziecka zarówno dodatnie, jak i ujemne mogą spowodować „blokadę” w przyjmowaniu i przyswajaniu informacji na temat dziecka.
    • emocjonalneElementy emocjonalne postaw rodzicielskich to uczucia do dziecka. Mogą być one różne: bardzo silne i słabe, pozytywne lub negatywne, krótkotrwałe lub długotrwałe, albo też mogą zmieniać się okazjonalnie. Różny może być także sposób ekspresji i kontrolowania uczuć – można w sposób spontaniczny okazywać dziecku uczucia, można je też silnie hamować. Występują także różnice w intelektualnej ocenie uczuć. Im silniejsze uczucia w stosunku do dziecka, tym mniejsza zdolność do intelektualnej kontroli i przewidywania konsekwencji. Zbyt silne uczucia do dziecka utrudniają „odczytanie” uczuć dziecka, powodują „ślepotę” rodziców na potrzeby dziecka; rozczarowanie, jeżeli dziecko nie spełnia oczekiwań.
  • zachowania się (behavioralne). Elementy behavioralne przejawiają się   w zachowaniach w stosunku do dziecka i nacechowane są zawsze emocjami. Jest to sposób zwracania się do dziecka, udział lub brak udziału w zajęciach dziecka, sposób sprawowania kontroli, sposób  i jakość nagradzania i karania, traktowanie dziecka jako domownika (lub nie), itp.

Te wszystkie składniki postaw rodzicielskich są bardzo ściśle ze sobą związane i działają na zasadzie sprzężenia zwrotnego, z tym, że największe znaczenie ma tutaj sfera uczuciowa. Postawy rodziców wobec dziecka zmieniają się w procesie wychowania w zależności od wieku, możliwości i aktywności dziecka, a także w zależności od okoliczności zewnętrznych, ale ogólne tendencje w stosunku do dziecka na ogół pozostają niezmienne. Istnieją prawidłowe i nieprawidłowe postawy rodzicielskie.

Prawidłowe postawy rodzicielskie charakteryzują się „mądrą miłością” do dziecka, pozwalają na swobodny, zrównoważony kontakt z nim, na nastawienie się na jego rzeczywiste potrzeby, na traktowanie go jako odrębnej jednostki. Rodzice okazują uczucia dziecku, nie wstydzą się swoich uczuć i jednocześnie przyjmują dowody jego uczuć. Wzajemna wymiana uczuć, ciepło i bezpieczeństwo stanowią dla dziecka oparcie.

Właściwe postawy rodzicielskie to:

1. Akceptacja dziecka  rodzice kochają je takim, jakie ono jest – z jego możliwościami, zdolnościami, trudnościami, dziecko o tym wie i to czuje. Ocenia się pozytywne i negatywne zachowania dziecka, a nie jego osobę. Przy akceptacji dziecka występuje u rodziców potrzeba poznania jego potrzeb, zrozumienia jego problemów, chęć pomocy, chęć przebywania i współdziałania z nim.

2. Współdziałanie z dzieckiem – formy tego współdziałania są różne w zależności od wieku dziecka i jego możliwości. Współdziałanie to z jednej strony uczestniczenie w zajęciach dziecka bez narzucania swej roli i jednocześnie angażowanie go w zajęcia i sprawy domu i rodziny.

3. Dawanie dziecku „rozumnej swobody „. W miarę rozwoju dziecka rodzice pozwalają mu na coraz większą samodzielność i niezależność oraz na fizyczne oddalanie się od rodziny przygotowując dziecko do stopniowego osiągania dojrzałości i odpowiedzialności za swoje postępowanie. Rodzice w miarę potrzeby służą radą nie tracąc przy tym autorytetu i szacunku dziecka, ponieważ nie lekceważą zbytnio  i jednocześnie nie przeceniają niebezpieczeństw życiowych i ryzyka.

4. Uznanie praw dziecka. Jest ono traktowane jako odrębna, samodzielna jednostka mająca swoje potrzeby, zainteresowania, chęci Rodzice nie narzucają swojej woli, ale kierują dzieckiem przez „intelektualne oddziaływanie” – sugestia, tłumaczenie, wyjaśnianie. Oczekiwania są na miarę możliwości dziecka, które zna te oczekiwania i wymagania, akceptuje je.

Prawidłowe postawy rodzicielskie sprzyjają kształtowaniu się u dzieci zdolności do nawiązywania trwałych więzi emocjonalnych, zdolności do wyrażania uczuć. Dzieci akceptowane czują się bezpieczne, są otwarte w stosunku do ludzi i świata, znają swoje możliwości i ograniczenia. Dominują u nich emocje pozytywne. Dzięki współdziałaniu z rodzicami dziecko staje się zdolne do współdziałania z innymi Czuje się odpowiedzialne, obowiązkowe, umie pokonywać trudności. Mając poczucie samodzielności  i swobody zdobywa własne doświadczenia, rozumie różne sytuacje życiowe i umie się w nich zachować, ma poczucie odpowiedzialności za własne działania. Jest zdolne do podejmowania różnego typu działań, jest aktywne społecznie. Czując się indywidualnością dziecko rozumie także odmienność innych ludzi, staje się otwarte, tolerancyjne, nastawione pozytywnie do świata. Prawidłowe postawy rodzicielskie sprzyjają kształtowaniu się osobowości prospołecznej, otwarciu się na świat, na innych ludzi, na aktywną postawę do życia.

Nieprawidłowe postawy rodzicielskie

Postawy te charakteryzują się różnego typu zaburzeniami w kontaktach uczuciowych rodzice – dziecko, nieprawidłowe są także zachowania rodziców w stosunku do dziecka. Nie jest ono traktowane jako odrębna jednostka ludzka.

1.Postawa unikająca. Cechą charakterystyczną tej postawy jest obojętność uczuciowa wobec dziecka lub ubogi stosunek emocjonalny między rodzicami a dzieckiem. Przebywanie z dzieckiem nie sprawia rodzicom przyjemności, a więc kontakt z nim jest luźny. Brak głębszych uczuć bywa maskowany niekiedy przez nadmierną dbałość o wygląd zewnętrzny dziecka, przez obdarowywanie go prezentami lub pieniędzmi. Zdarza się też całkowite ignorowanie dziecka i brak zaspokajania jego potrzeb materialnych  i fizycznych. Przy obojętności emocjonalnej dziecku często daje się nadmierną swobodę, ogranicza się kontakt z nim. Rodzice nie znają potrzeb, zainteresowań, możliwości dziecka, występuje niekonsekwencja w przestrzeganiu wymagań, lekceważenie zagrożeń, brak współpracy i współdziałania z dzieckiem.

2. Postawa odtrącająca. Głównym wyznacznikiem takiej postawy jest niechęć do dziecka. Rodzice nie lubią go, dziecko odczuwane jest jako ciężar, dominują odczucia zawodu, rozczarowania, urazy. W stosunku do dziecka demonstrowane są uczucia negatywne, dezaprobata, krytyka. Rodzice nie wnikają w motywy postępowania dziecka, nie interesują się jego potrzebami, kierują dzieckiem głównie przez kary, żądania, zastraszenie. Dość często okazywana jest brutalność w stosunku do dziecka. Postawy odtrącające sprzyjają kształtowaniu się u dziecka postaw aspołecznych lub antyspołecznych, wywołują zachowania agresywne, nieposłuszeństwo, kłamstwa, sprzyjają przestępczości. Obserwuje się zahamowanie uczuć wyższych, brak uczuć społecznych i moralnych. Często występuje postawa „przeciw ludziom”, negatywny obraz świata i własnej osoby, brak umiejętności zaspokajania potrzeb, niechęć i nieumiejętność podejmowania ról społecznych. U małych dzieci obserwuje się symptomy choroby sierocej. Tego typu postawy rodzicielskie powodują u dzieci brak zainteresowań intelektualnych. U niektórych dzieci występuje lęk, zahamowanie, poczucie bezradności, silne reakcje nerwicowe. Wszystkie dzieci wychowywane przez rodziców demonstrujących postawy odtrącania mają zaburzenia osobowości.

3. Postawa nadmiernie chroniąca. Tego typu postawa charakteryzuje się nadmierną koncentracją na dziecku, brakiem krytycyzmu w stosunku do dziecka lub też nadmiernym o niego lękiem. Często występuje także nadmierna uległość w stosunku do dziecka. Te złożone postawy nadmiernego chronienia dziecka polegają także na tym, że traktowane jest ono jako istota bezradna, wymagająca ciągłej opieki, pomocy, ingerencji we wszystkie jego sprawy. Ograniczane są wszelkie próby samodzielności dziecka („jesteś malutki, ja cię ubiorę, nakarmię”… itp.), występuje lęk o jego zdrowie i bezpieczeństwo („daj rękę, bo się przewrócisz”, „nie biegaj, bo się spocisz i zachorujesz”, „nie idź do kolegów, bo tylko nauczysz się od nich wiele złego” … itp.). Rodzice zawsze wszystko wiedzą najlepiej, chcą dla dziecka samego dobra. Często traktując dziecko jako „doskonałość” szukają przyczyn kłopotów nie w nim samym, ale w warunkach zewnętrznych (np. „nauczyciel się na niego uwziął i stawia mu złe oceny”, „koledzy go do tego namówili” itp.). Często także spełniane są wszystkie zachcianki dziecka, które zaczyna „panować” nad rodzicami. Zaniżane są także wymagania w stosunku do dziecka („od tego ma matkę, żeby sprzątała, prała” itp.). Postawy nadmiernie chroniące w zależności od swego zabarwienia mogą powodować u dziecka brak dojrzałości społecznej i emocjonalnej, nadmierną zależność od rodziców, bierność, brak inicjatywyNie kształtuje się poczucie odpowiedzialności  i obowiązkowości, występuje dość często brak krytycyzmu w stosunku do siebie. Mogą także występować postawy lękowe w stosunku do świata, ludzi, nowych sytuacji i reakcje wycofywania się i rezygnacji. Może ukształtować się także zaniżony obraz własnej osoby (lub zawyżony w przypadku, gdy dziecko było traktowane jako „ideał” i „wszystko mu się należało”). W tym drugim przypadku często występują u dzieci postawy żądające, wymuszające, zarozumialstwo, tyranizowanie otoczenia.

4. Postawy nadmiernie wymagające. Przy tego typu postawie rodzice zwykle mają wytworzony „wzór” dziecka lub wzory różnego rodzaju zachowań i naginają dziecko do tych wzorów. Czasami takim wzorcem jest sam dorosły. Stawiane są dziecku nadmierne wymagania, narzucony jest autorytet, dziecko jest ciągle kontrolowane i oceniane, korygowane bez liczenia się z jego możliwościami i cechami indywidualnymi Ograniczana jest jego samodzielność, aktywność przez wytykanie błędów  i niedociągnięć, żąda się też od dziecka perfekcjonizmu. Pewną odmianą tych postaw jest autorytaryzm i wymaganie ślepego posłuszeństwa, przy czym zawsze w konkretnych sytuacjach winę ponosi dziecko. Tego typu postawy idą zwykle w parze z nadmiernym karaniem. Wychowywane w taki sposób dzieci charakteryzują się brakiem wiary we własne siły, niepewnością, lękiem – mają zaniżony obraz własnej osoby i negatywny, zagrażający obraz świata. Prezentują postawy rezygnacji, wycofywania się, bierności. Typowymi mechanizmami obronnymi są regresja, ucieczka (w świat fantazji lub w chorobę), projekcja. Takie dzieci nie mają poczucia odpowiedzialności za siebie i innych, są bezradne w nowych sytuacjach.

Kształtowanie osobowości dziecka zależy w wielkim stopniu od postaw rodziców i wychowawców w stosunku do dziecka. Tak więc musi zaistnieć sojusz tych środowisk.

 

Opracowała: mgr Marzena Sadurska

 Na podstawie materiałów z  kursu Terapii Pedagogicznej

 Bożena Janiszewska  – „POSTAWY RODZICIELSKIE”

„Sztuka koncentracji,

Czyli jak pomóc przedszkolakowi w koncentracji uwagi”

 

        Niełatwej sztuki koncentracji uwagi należy dziecko uczyć już od najwcześniejszych lat życia. Jeżeli dziecko ma poważne kłopoty i nie potrafi na niczym skoncentrować uwagi, trzeba przygotować plan działania. Koniecznie uzbroić się w cierpliwość i spróbować nauczyć je, wyciszania wewnętrznego niepokoju i skupiania się na tym, co dzieje się tu i teraz. Ważne jest to, by pracując z dzieckiem w nas samych był spokój i wyciszenie.

Umiejętność koncentracji można ćwiczyć, ale trzeba przede wszystkim wyeliminować przyczyny zaburzeń. Przyczyn może być wiele, począwszy od tych bardzo poważnych, kiedy to należy udać się po pomoc do specjalisty, po mniejsze błędy, które przy odrobinie wysiłku można zniwelować. U każdego dziecka przyczyny zaburzeń koncentracji są inne. Najpierw należy przyczyny owe odkryć, poznać a następnie starać się wyeliminować.

         Zaburzenia koncentracji przejawiają się w różny sposób. Są dzieci, które nie mogą skupić się na jednym rodzaju aktywności, wiec ciągle rozpoczynają coś nowego, są stale w ruchu. Ale, bywają i spokojni „marzyciele”, którzy również mogą mieć problem z koncentracją. Takie dzieci są powolne, nie kończą swojej pracy, zapominają, co właściwie mają do zrobienia.

Tak, więc niepokojące jest to, gdy dziecko zaczyna tysiąc rzeczy na raz  i niczego nie doprowadza do końca, pracuje szybko i pobieżnie albo pracuje zdecydowanie za wolno, popełnia dużo błędów, szybko odczuwa zmęczenie, śni na jawie, nie potrafi wysłuchać i zapamiętać poleceń do niego kierowanych, często gubi swoje rzeczy i jest rozkapryszone. Są to poważne sygnały, że należy zacząć działać.

          Jak pomóc dziecku?. Należy na początku przyjrzeć się dokładnie miejscu, w którym dziecko przebywa: kącik do nauki i zabawy w domu dziecka.

Natłok informacji, reklamy, dzięki którym dziecko domaga się coraz to nowych rzeczy. Dziecko żyje w przekonaniu, że zdobycie nawet najbardziej wymyślonych zabawek nie wymaga wysiłku. Również telewizja, komputer w nadmiarze nie sprzyjają podejmowaniu wysiłku. Wszystko to sprawia, że zabawy dziecka są mało twórcze, pomysłowe. My dorośli często nie dajemy dziecku po prostu szansy, aby mogło podejmować wysiłek.

ĆWICZMY,  ZATEM U DZIECKA:

    • Umiejętność czekania – kształtujemy niezwykle ważną cechę w życiu, jaka jest wytrwałość, uczymy też zrozumienia, że nie można mieć wszystkiego  i że osiągniecie celu wiąże się z nakładem pracy,
    • Umiejętność słuchania – na własnym przykładzie pokazuj, na czym polega słuchanie, utrzymuj z dzieckiem kontakt wzrokowy, w formie zabawowej – np. rywalizacji – trenuj wysłuchiwanie i powtarzanie sekwencji słów, zdań rymujących się wyrazów wyliczanek itp.
    • Umiejętność opowiadania – zachęcaj dziecko do opowiadania o własnych przeżyciach, snach, kontaktach z rówieśnikami lub członkami rodziny, oglądanych bajkach, historyjkach usłyszanych od babci itp.- jeśli popada              w dygresje i się gubi, delikatnie naprowadzaj na główny watek opowiadanej historii,
    • Systematyczność – sprzyja temu unormowany tryb życia: stałe pory posiłków, snu, pracy i zabawy oraz jasno określone obowiązki dziecka, czytelnie wytyczone granice.
    • umiejętność utrzymywania porządku – pokaz dziecku na własnym przykładzie, jak należy pielęgnować porządek, każda rzecz powinna mieć swoje miejsce, pozbądź się przedmiotów niepotrzebnych – koncentracja                w chaosie jest niemożliwa
    • umiejętność radzenia sobie z niepowodzeniami – tłumacz dziecku, ze każdy popełnia błędy, nie ma jednak sytuacji bez wyjścia – wiele bajek kończy się takim morałem i to możesz wykorzystać,
  • umiejętność dokonywania wyboru – nie staraj się być dla dziecka bezwzględnym autorytetem w każdej dziedzinie zżycia, pokazuj alternatywne rozwiązania, daj mu szanse – w niektórych codziennych sytuacjach – samostanowienia o sobie.

 

Pamiętajmy również o tym by stwarzać dziecku sytuacje, w których może osiągnąć sukces. Nagradzać dziecko słowami lub gestem, docenić jego wysiłek, włożony trud, motywację do podjęcia wysiłku, a także chęć wykonania zaleconego zadania.

Jednym z najtrudniejszych dla dorosłych wyzwań, to konsekwentne realizowanie zasad. Niezwykle ważne jest też to, aby rodzice i nauczyciele byli zgodni w sprawie realizowania zasad i konsekwencji w takim samym stopniu.

Dziecku zapewni to poczucie bezpieczeństwa nie będzie musiało ciągle sprawdzać, jakie zasady obowiązują, sytuacje w których  się znajdzie będą dla niego przewidywalne

Spędzając czas z dzieckiem możemy  zapobiec powstawaniu różnorakich nieprawidłowości rozwojowych u dzieci.

Oto kilka propozycji, które mają korzystny wpływ na rozwój sfery intelektualnej, emocjonalnej i społeczne a także rozwijają u dziecka koncentrację.

  • nawlekamy korale – odtwarzanie prostych rytmów: koło, kwadrat, trójkąt,
  • składanie obrazka z części wg wzoru i bez wzoru,
  • układanie patyczaków na wzorze, wg wzoru, bez wzoru,
  • układanki geometryczne płaskie wg wzoru (mozaiki),
  • dobieranie par jednakowych obrazków spośród wielu,
  • odwzorowywanie prostych szlaczków z elementami literowymi,
  • kalkowanie szlaczków,
  • wyszukiwanie ze zbioru różnych figur dwóch takich samych, np. gra Memory,
  • porównywanie obrazków – wyszukiwanie różnic i podobieństw,
  • dorysowywanie brakujących elementów w obrazku,
  • wyszukiwanie detali w ilustracjach,
  • labirynty (wodzenie paluszkiem, rysownie ołówkiem, wyszukiwanie możliwych dróg dotarcia do celu),
  • Co zmieniło miejsce? – odtwarzanie z pamięci uprzednio zaobserwowanych przedmiotów,
  • zapamiętywanie kolejności prezentowanych obrazków,
  • naśladowanie sekwencji ruchów,
  • odszukiwanie w zestawie demonstrowanych obrazków w określonej kolejności,
  • odtwarzanie układów figur geometrycznych,
  • zapamiętywanie i odtwarzanie listy eksponowanych przedmiotów,
  • wskazywanie brakujących przedmiotów wcześniej eksponowanych,
  • ćwiczenia rozmachowe: kreślenie pędzlem, na dużych arkuszach, pogrubianie konturów, czyli obwodzenie                            po śladzie linii pojedynczych szerokim pędzlem, mazakiem, kreda,
  • obrysowywanie figur geometrycznych,
  • sytuowanie przedmiotów względem innego, np. połoz klocek na stole, pod krzesłem, na krześle itp.,
  • obrysowywanie, zamalowywanie figur geometrycznych,
  • rysowanie linii w labiryncie,
  • układanie patyczków wg wzoru,
  • rysowanie po śladzie, kalkowanie,
  • leczenie punktów tworzących figurę,
  • wycinanie po linii,
  • układanie klocków według wzoru,
  • porównywanie relacji przestrzennej obiektów,
  • ćwiczenia orientacji kierunkowej w schemacie ciała,
  • ćwiczenia orientacji kierunkowej w przestrzeni,
  • wysłuchiwanie i rozpoznawanie dźwięków pochodzących z najbliższego otoczenia (np. szelest kartek, odgłosy pojazdów), wysłuchiwanie i różnicowanie dźwięków ze względu na natężenie (cicho -głośno, wysoko -nisko),
  • znajdywanie ukrytych przedmiotów wydających dźwięki,
  • wysłuchiwanie i odtwarzanie prostych rytmów,
  • wyklaskiwanie rytmu,
  • układanie klocków wg słyszanego rytmu,
  • ćwiczenia pamięci słuchowej,
  • powtarzanie zdania złożonego wypowiedziane go przez dorosłego,
  • słuchanie bajek i odpowiadanie na pytania,
  • nauka krótkich wierszyków, wyliczanek, piosenek, rymowanek,
  • powtarzanie cyfr, słów, zdań.
  • a także gry planszowe, konstrukcyjne lub zręcznościowe dostosowane do poziomu, wieku i zainteresowań dziecka. Podczas gry dziecko uczy się przestrzegania zasad, czekania na swoją kolejkę, radzenia sobie    z przegraną, porażką i kontynuowania zabawy, w sytuacji gdy wynik jest dla niego niekorzystny.

Opracowanie: mgr Marzena Sadurska

 

Źródło:

 Bliżej przedszkola 10/2009

 „ Koncentracja przedszkolaka i ucznia” M. Lasok